-
Asseco Prokom, to zespół z charakterem - tak po pierwszym meczu jak i przed drugim starciem ocenia rywali trener Uniksu Jewgienij Paszutin.
I właśnie w charakterze należy doszukiwać się atutów mistrza Polski przed czwartkowym spotkaniem (początek o godz. 17 polskiego czasu, transmisja w Canal Plus
Sport).
- Czujemy się dobrze i mam nadzieję, że w meczu w Kazaniu pokażemy charakter i ambitną walkę - twierdzi trener Prokomu Tomas Pacesas.
Jego zespół stracił już szansę na awans do Top 16 Euroligi. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy była m.in. porażka z Uniksem na własnym parkiecie. Przez całe spotkanie drużyny toczyły wyrównaną walkę jednak to Rosjanie byli górą 72:68. Główną postacią meczu był Henry Domercant, który zdobył 23 punkty, trafiają m.in. pięć razy za trzy punkty. Na Amerykanina trzeba będzie także zwrócić szczególną uwagę w rewanżu. Zwłaszcza, że Uniksowi bardzo zależy na zwycięstwie. Debiutujący w rozgrywkach Euroligi zespół ma szansę na drugiej miejsce w grupie. Do tego potrzebuje wygranych w dwóch ostatnich meczach (gra jeszcze z Olimpiją Lubljana) oraz musi liczyć na potknięcia Montepaschi Siena.
- Poprzedni mecz przegraliśmy w końcówce. Wiemy jednak, jakie błędy popełniliśmy i czego musimy się ustrzec podczas starcia w Rosjanami - mówi środkowy Prokomu Adam Hrycaniuk.