Sport.pl

Ekstraklasa. Wszyscy grają pod Lechię Gdańsk

Łukasz Pałucha
03.04.2011 , aktualizacja: 04.04.2011 09:24
A A A Drukuj
Lechia Gdańsk - GKS Bełchatów 0:0. Fonfara i Traore Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta Lechia Gdańsk - GKS Bełchatów 0:0. Fonfara i Traore
W 20. kolejce - oprócz Wisły Kraków - nie wygrała żadna drużyna ze ścisłej czołówki tabeli. Lechia musi wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć wykorzystywać korzystny układ wyników
Stań się fanem Trójmiasto - Sport.pl na portalu Facebook

- Dziś nie zdobyliśmy jednego punktu, tylko straciliśmy dwa. Bardzo żałujemy, bo wiemy, jak wygląda tabela i co dałoby nam zwycięstwo w tym meczu - mówił po piątkowym spotkaniu Tomasz Dawidowski. Gdyby Lechia wygrała, byłaby wiceliderem tabeli.

I nie tylko tymczasowym, bo potem w weekend swoje mecze przegrały Legia Warszawa (z Ruchem Chorzów 2:3) i Jagiellonia Białystok. Jaga w hitowym starciu uległa 0:2 w Krakowie Wiśle. Ten mecz ma duże konsekwencje dla tabeli. Oznacza, że Wisła może się już szykować do koronacji - 8 punktów przewagi nad drugą drużyną na 10 kolejek przed końcem sezonu to kapitał, który trudno roztrwonić. Pozostałym drużynom pozostaje walka o wicemistrzostwo. Chętnych jest aż 10, bo wicelider Jagiellonia ma tylko pięć punktów więcej niż 11. w tabeli Zagłębie Lubin! W tej stawce jest Lechia, dla której wyniki z innych boisk ostatnio układają się idealnie. Zawsze tak jednak nie będzie, dlatego biało-zieloni muszą wziąć sprawy w swoje ręce i wygrywać mecze jak ten piątkowy z Bełchatowem. A było blisko. W drugiej połowie w końcu zobaczyliśmy Lechię przypominającą tę z rundy jesiennej, grającą kombinacyjnie i skrzydłami, wymieniającą podania, choć nieskuteczną.

Sezon ułożył się tak, że Lechia walczy o europejskie puchary na dwóch frontach. Teraz w ciągu dwóch miesięcy rozegra 12 spotkań (jeśli awansuje do finału Pucharu Polski, to 13), a do tego niezbędna jest szeroka kadra. Kontuzje sprawiły jednak, że trener Tomasz Kafarski taką nie dysponuje. Od początku rundy nie gra Sergejs Kożans, jego los szybko podzielił Piotr Wiśniewski, teraz urazy dopadły Levona Hajrapetiana i Aleksandra Sazankowa. Kafarski tym się jednak nie załamuje. - Czy nie mamy zbyt wąskiej kadry, aby rywalizować na dwóch frontach? Według mnie jest wystarczająca, aby walczyć i w lidze, i w Pucharze Polski. Uznałem przed rundą wiosenną, że tylu zawodników mi wystarczy, i podtrzymuję to zdanie - powiedział szkoleniowiec Lechii po meczu z Bełchatowem, choć ławka rezerwowych, delikatnie mówiąc, nie wyglądała zbyt imponująco.

Na pewno gdańszczanie nie mają się czego obawiać przed początkiem półfinałowej rywalizacji z Legią. Powinno być wręcz odwrotnie, bo to Legia przegrała jesienią w lidze u siebie 0:3 i to Legia poniosła teraz trzy porażki z rzędu. Piłkarze Lechii podkreślają, że nie mogą się już doczekać starcia z legionistami i to dobrze im wróży. Teraz zaczynają prawdziwą grę, dla siebie.


Polecamy - Wszystko o Lechii Gdańsk



Podziel się

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek