- W pierwszej kolejności zależy nam na zatrzymaniu Wiśniewskiego, który od lat związany jest z klubem - mówi "Polsce Dziennik Bałtycki" rzecznik Lechii Michał Lewandowski. - Krótkookresowa obniżka formy nie może zacierać jego dorobku i zasług. Prowadzimy rozmowy w sprawie podpisania nowej umowy.
Bardziej złożona jest sytuacja z Lukjanovsem.
- "Wania" zwleka z deklaracją, czy dalej widzi swoją przyszłość w naszym klubie. Już kilka razy umawialiśmy się na finalne rozstrzygnięcia, ale za każdym razem prosił o nowy termin. W ciągu dwóch, trzech tygodni wszystko musi się wyjaśnić. Trudno przecież sobie wyobrażać, że będziemy inwestować w zawodnika, który nie wiąże z nami swojej przyszłości - podkreśla Lewandowski.
Od postawy w rundzie wiosennej zależą z kolei dalsze losy Bąka, Kożansa oraz Deleu.
- Na przebieg negocjacji z Bąkiem i Kożansem wpływ będzie miała postawa w najbliższych kolejkach ligowych.
Jesteśmy w stałym kontakcie z ich menedżerami. W przypadku Deleu decydująca będzie postawa w całej rundzie wiosennej - zaznaczył Lewandowski.
Prosta jest sytuacja z Dawidowskim. "Polska" pisze, że piłkarz ma w kontrakcie zapis, że jeśli zagra odpowiednią ilość spotkań w sezonie, umowa automatycznie zostaje przedłużona o rok.
Utrata po sezonie bramkarza Wojciecha Pawłowskiego (odejdzie do Udinese) sprawiła z kolei, że klub chce już teraz przedłużyć wygasający za 1,5 roku kontrakt z Sebastianem Małkowskim.
Cały artykuł czytaj
TUTAJ