Dawidowski mocno pracuje nad tym, by wyregulować swój piłkarski celownik. Pomóc mają mu w tym zajęcia z... karabinkiem sportowym. Dzięki tym ćwiczeniom napastnik chce poprawić swoją skuteczność.
- Pracuję nad odpowiednim ustawieniem swoich celowników, bo chciałby wiosną coś strzelić. Jestem Lechistą z krwi i kości, i dobro tego klubu leży mi na sercu - deklaruje Dawidowski na łamach strony lechia.pl.
Napastnik Lechii nie zaniedbuje również treningów czysto piłkarskich, choć przez pewien czas musiał zmagać się z chorobą.
- Od początku okresu przygotowawczego sumiennie pracuję. Jedynie podczas pierwszego zgrupowania zmogła mnie
grypa i przez kilka dni miałem bardzo wysoką temperaturę. Doszedłem już jednak do siebie i chcę jak najlepiej przygotować się do wiosny. Chcę wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie i pomóc drużynie - przekonuje piłkarz.
Przede wszystkim Dawidowski musi poprawić swoją skuteczność. Dobra forma Dawidowskiego I strzelane przez niego gole pomogą zespołowi w walce o utrzymanie w ekstraklasie.
- Jesienią nie zachwyciliśmy i na pewno sprawiliśmy zawód sobie i naszym kibicom. Jak nie zaczniemy stwarzać okazji i zdobywać goli, nie będziemy punktować. Dlatego musi się to zmienić - przyznaje Dawidowski.