Podczas
Euro 2012 Irlandia jeden mecz rozegra na PGE Arenie Gdańsk, a trener reprezentacji Giovanni Trapattoni zadecydował, że w czasie turnieju jego drużyna będzie trenować w Gdyni, a mieszkać w Sopocie w hotelu Sheraton. Tuż po tych decyzjach kibice z Irlandii zaczęli szturmować
Trójmiasto, masowo rezerwując noclegi.
- Wszystkie miejsca w gdyńskich hotelach na czas mistrzostw Europy już dawno zostały zarezerwowane - podkreśla na łamach "Polski Dziennik Bałtycki" Agata Szparagowska z Miejskiej Informacji Turystycznej. - Jeszcze w grudniu mieliśmy w tej sprawie mnóstwo zapytań od gości z zagranicy, głównie od kibiców z Irlandii. Prosili o pomoc w załatwieniu noclegów.
W Gdyni zostały jedynie ostatnie miejsca w pensjonatach czy kwaterach prywatnych, ale to kwestia tygodni, kiedy również one zostaną zajęte.
- Choć na czas mistrzostw i rozpoczynającego się po nich Heineken Open'er Festival podniosłam dwukrotnie ceny, pozostały mi już tylko dwa wolne pokoje - mówi "Polsce" Mirosława Barcikowska, wynajmująca kwatery w domu w Gdyni Orłowie. - Nigdy wcześniej turyści nie byli tak bardzo zainteresowani kupnem noclegów. Goście są też mniej wybredni.
Władze Gdyni podejrzewają też, iż część bogatszych kibiców będzie chciał przypłynąć na jachtach i nocować na swoich łodziach. Ale także o załatwienie sobie jednego z niemal 300 miejsc w marinie żeglarskiej wcale nie będzie łatwo.
Szturmowane są także hotele w Sopocie. Co ciekawe, w tym mieście po apartamentach i mieszkaniach zaczęły krążyć osoby proponujące odnajem lokalu na czas Euro.
- Dwa tygodnie temu zadzwonił domofonem jakiś mężczyzna - mówi "Polsce" Bartosz Witkowski, mieszkaniec ul. Świemirowskiej w Sopocie. - Pytał się, czy nie chcę wynająć mieszkania na czas Euro, proponował za to 4 tys. zł. Odmówiłem, bo sam wynajmuję ten lokal od innej osoby.
Pośrednicy
nieruchomości twierdzą, że kibice z Irlandii, Hiszpanii, Włoch czy Chorwacji (te drużyny zagrają w Gdańsku) coraz częściej interesują się wynajmem domu na Kaszubach. Jest to alternatywa dla tych, których nie przeraża perspektywa trwającego często nawet ponad godzinę dojazdu
samochodem z Kaszub do Trójmiasta.