Pomimo że rywal mających mocarstwowe ambicje jastrzębian to obecnie najsłabszy zespół PlusLigi, w naszym zespole wolą ostrożnie wypowiadać się przed tą konfrontacją. - Z nikim nie możemy sobie pozwolić na to, by wyjść na boisko nie w pełni skoncentrowani. Wiele razy w tym sezonie zdarzyło się nam, że traciliśmy punkty w sytuacji, kiedy nie podeszliśmy do przeciwnika na maksimum - zastrzega as Jastrzębskiego Węgla, Michał Łasko.
Jastrzębianie stracili już w tym sezonie 14 punktów. Ostatnio przegrali u siebie z Delectą
Bydgoszcz. - To dobra drużyna, ale jeśli chcemy być teamem, który zamierza walczyć o mistrzostwo, nie może to mieć więcej miejsca - przekonuje atakujący Jastrzębskiego Węgla.
Do końca rundy zasadniczej zostało sześć spotkań. Najpierw przed ekipą Bernardiego trzy mecze łatwiejsze: z Lotosem, Indykpolem AZS-em
Olsztyn oraz Fartem
Kielce. - Chcielibyśmy zdobyć w tych spotkaniach komplet punktów, ale powtarzam raz jeszcze: dla nas teoretycznie łatwiejsze mecze są jeszcze bardziej niebezpieczne, bo w tych właśnie meczach straciliśmy najwięcej punktów - podkreśla Łasko.
Reprezentant Włoch przejął w związku z kontuzją Zbigniewa Bartmana obowiązki kapitana zespołu. - Kwestie zdrowotne jak zawsze będą miały istotny wpływ na końcowe rozstrzygnięcia w lidze. Jeśli można wybierać, to lepiej teraz się zmagać z urazami niż w play-offach. Obecnie musimy odnaleźć właściwy rytm
gry i dobrze się wyleczyć, by być w jak najlepszej kondycji w kluczowych momentach sezonu - uważa siatkarski bombardier.