Mimo, że w nocy temperatura wciąż spada poniżej 20 stopni Celsjusza
Ekstraklasa S.A nie chce słyszeć o przekładaniu spotkań pierwszej kolejki w 2012 roku, które odbędą się już w najbliższy weekend.
- Otrzymaliśmy maila z departamentu rozgrywek, który informuje, że nie bierze pod uwagę zmiany terminów spotkań - mówi Mirosław Mosór, dyrektor sportowy Ruchu.
Chorzowianie rozpoczną ligowe granie w sobotę na boisku we
Wrocławiu, ale instalacja grzewcza murawy przy ulicy Cichej też już pracuje pełną parą.
Co ciekawe działacze obawiają się nie tyle tęgich mrozów co opadów śniegu. W najbliższych dniach temperatury mają być na plusie i nie wykluczone, że to właśnie śnieg będzie największym problemem organizatorów weekendowych spotkań.
- W tym roku tak wczesny start ligi to eksperyment podyktowany organizacją Euro. Jeżeli jednak ten pomysł wypali to zakładam, że w przyszłym roku zaczniemy rundę rewanżową równie wcześnie. Cała piłkarska Europa dąży do jak najkrótszej zimowej przerwy. Wiadomo, że klimat w Polsce się nie zmieni, ale nowoczesne stadiony dają jednak szansę na sprawiedliwą rywalizację dla piłkarzy, a kibicom możliwość oglądania spotkań w przyzwoitych warunkach - dodaje Mosór.
A kiedy zaczynają ligowe granie nasi sąsiedzi i piłkarze z krajów położonych w podobnej strefie klimatycznej? Czesi tak jak i my mrozów się nie boją i zaczynają w najbliższy weekend. Słowacy tydzień później - 25 lutego. Ukraińcy, podobnie jak Węgrzy zaczną grać 3 marca. Białorusini - 24 marca. Austriacy zaczęli w ostatni weekend.
Niemcy jeszcze wcześniej.