Dotychczasowy kontrakt napastnika ze Świdnicy obowiązywał do końcu roku. Nowa umowa jest dłuższa, ale tylko o sześć miesięcy - do czerwca 2013 roku. - Ja tak na to nie patrzę. Mój kontrakt obowiązuje jeszcze przez półtora roku, a to przecież znowu tak krótko nie jest - uśmiecha się Piech podczas rozmowy na zgrupowaniu niebieskich w Side.
Działaczom niebieskich zależało na przedłużeniu umowy z napastnikiem, gdyż w przeciwnym przypadku Piech już latem mógłby wybrać nowy klub, a wtedy Ruch zbyt wiele by na nim zarobił.
Teraz sytuacja się zmieniła. Ruch zyskał czas na spokojną decyzję dotyczącą ewentualnego transferu napastnika. - Nie zastanawiałem się nad tym. Klub i mój menedżer tak długo rozmawiali, aż w końcu doszli do porozumienia. Sytuacja wydaje się komfortowa zarówno dla mnie jak i dla Ruchu. Zapewniam, że nie zastanawiam się teraz nad zmianą barw. To pierwszy krok do tego, żeby się pogubić. Na boisku głowę trzeba mieć czystą. Zależy im na kolejnych golach, zwycięstwach Ruchu i wysokim miejscu na zakończenie sezonu - podkreśla piłkarz.
Działacze Ruchu pytani o ewentualny transfer Piecha oraz termin jego realizacji odpowiadają, że wszystko zależy od oferty.
Korespondencje z Turcji dzięki pomocy
4energy