Waldemar Fornalik, trener niebieskich: - Wynik na pewno nie oddaje tego, co działo się na boisku. Szczególnie w pierwszej połowie, bo byliśmy wtedy bardzo skuteczni. Mieliśmy dwie, może trzy sytuacje i jedną wykorzystaliśmy. Żylina także wypracowała kilka sytuacji, ale nie udało im się zdobyć bramki. Widać jednak, że to klasowy zespół. Nie bez powodu zajmują pierwsze miejsce w słowackiej lidze. Druga połowa była piłkarsko lepsza w naszym wykonaniu. Maciek Jankowski miał jedną dobrą sytuację, po której mogliśmy podwyższyć wynik.
Jesteśmy zadowoleni, że spotkaliśmy się z tak dobrym przeciwnikiem. Każde zwycięstwo cieszy: nieważne czy przeciwnik wykorzystał okazje, czy nie, bo to my strzeliliśmy bramkę. Każda
gra kontrolna daje także materiał do przemyśleń. Wiemy, co musimy jeszcze usprawnić. Widać, że nie jesteśmy jeszcze w stuprocentowej dyspozycji fizycznej, widać oznaki okresu przygotowawczego. Musimy pracować nad taktyką i poprawić motorykę, która musi być optymalna na początku ligi. Skupimy się na tym na zgrupowaniu w Turcji.
Maciej Jankowski, napastnik Ruchu: - Nasz przeciwnik był bardzo wymagający. Lepiej operowali piłką, szczególnie przez pierwsze dwadzieścia minut pierwszej połowy. To najbardziej odczuliśmy. Potem się trochę przebudziliśmy i zaczęliśmy lepiej grać. Trudny mecz, ale jednocześnie dobra jednostka treningowa dla całej drużyny. Dobrze, że możemy grać z tak poukładanymi i trudnymi rywalami, bo to pozwoli nam się jak najlepiej przygotować do ligi. Przed nami jeszcze kilka takich niełatwych spotkań, w trakcie których będziemy mogli przećwiczyć różne elementy taktyczne przed rozpoczęciem rozgrywek.
Marek Zieńczuk, pomocnik chorzowskiego klubu: - To był wyrównany mecz z trudnym rywalem. Graliśmy w ciężkich warunkach, bo było bardzo zimno, poza tym boisko było twarde. Niemniej cieszymy się, że mogliśmy zmierzyć się z Żyliną. Zawsze lepiej zagrać z dobrym przeciwnikiem, niż ze słabszymi drużynami. Dzięki meczom z trudniejszymi, wymagającymi rywalami możemy krok po kroku iść do przodu i więcej się nauczyć. A mamy nad czym pracować: musimy poprawić skuteczność i grać tak, aby przeciwnik nie stwarzał sobie w ogóle sytuacji bramkowych. Dziś nie do końca udało nam się zrealizować to zadanie.