Skrzydłowy zabrzańskiej drużyny i reprezentacji Burkina Faso Prejuce Nakoulma był najbardziej fetowanym piłkarzem podczas sobotniej prezentacji zespołu. Z rąk kibiców odebrał też nagrodę dla najlepszego zawodnika Górnika w ubiegłym roku.
Maciej Blaut: Na koniec prezentacji drużyna popisała się wspaniały tańcem. Prejuce Nakoulma: Trochę ćwiczyliśmy, ale trzeba by to jeszcze poprawić (śmiech).
Jak pan ocenia swój występ podczas Pucharu Narodów Afryki? - To był mój pierwszy puchar. Jestem szczęśliwy, że mogłem tam zagrać, ale uważam, że mogliśmy wypaść lepiej (Burkina Faso przegrało wszystkie mecze grupowe - przyp. red.). Zabrakło nam takiego doświadczenia, jakie mają inne zespoły. Wybrzeże Kości Słoniowej, Angola i Sudan po prostu wykorzystały nasze błędy. To dla nas nauczka. W przyszłości musimy się bardziej postarać
Kto jest dla pana faworytem w niedzielnym finale? - Od początku turnieju było nim Wybrzeże Kości Słoniowej (drużyna Didiera Drogby zagra z Zambią - przyp. red.). Myślę, że wygrają.
Teraz przed panem bardzo ważne mecze już w barwach Górnika.
- Jestem trochę zmęczony, bo od miesiąca non-stop latam samolotem. Dlatego po rozmowie z trenerem ustaliliśmy, że będę miał indywidualne treningi. Myślę, że powoli dojdę do optymalnej formy i wykorzystam wszystkie moje możliwości
Oczekiwania wobec pana są ogromne. - Będę się po prostu starał robić to, co robiłem już wcześniej. Zrobimy wszystko, aby ta wiosna była nasza!