Trener był jednym z bohaterów sobotniej prezentacji zespołu przed rundą wiosenną. W towarzystwie dwóch uroczych hostess wkroczył na scenę jako pierwszy przedstawiciel Górnika. Towarzyszyła mu przy tym włoska piosenka "La shate mi cantare", bo Nawałka jest wielbicielem Italii.
Maciej Blaut: Jak Pan ocenia prezentację zespołu? Adam Nawałka: Bardzo mi się podobało. To była udana impreza. Jestem zadowolony, że mogliśmy wziąć udział w takim spotkaniu. Szkoda tylko, że nie było wszystkich piłkarzy. Zadecydowały o tym jednak sprawy wyjątkowe np. Oleksandr Szeweluchin musiał pojechać na Ukrainę, by załatwiać sprawy wizowe. Przykre zdarzenie miał też Paul Thomik i on także musiał pojechać do domu.
Nie było też Adama Marciniaka, którego chciałaby mieć u siebie Cracovia. - Lekarz zgłosił mi, że Adam jest przeziębiony. Bardzo liczę na tego zawodnika i nie wyobrażam sobie, aby teraz odszedł. Zresztą takie były ustalenia w tej sprawie. Adam poleciał przecież z nami do Turcji, gdzie pracowaliśmy już nad założeniami taktycznymi i zgraniem drużyny.
Kadra, która pojawiła się na prezentacji, jest już zamknięta? - Mam nadzieję, że - pomimo obecnych trudnościach ekonomicznych - uda się utrzymać skład
kadry, który tu jest. Chciałbym jeszcze wzmocnić formację ofensywną, ale to zarząd zadecyduje, czy nas na to stać.
Jak pan ocenia zgrupowanie w Turcji? - Było bardzo udane. Mieliśmy świetne warunki do treningu, a do tego dobrych sparingpartnerów. Wypełniliśmy nasz plan w stu procentach.
W jakiej formie jest Prejuce Nakoulma, który dopiero niedawno rozpoczął treningi z zespołem? - Rzeczywiście, dołączył do nas późno. Dlatego opracowaliśmy dla niego specjalny rytm przygotowań. Odbył kilka treningów indywidualnych. Mam nadzieję, że wiosną będzie jeszcze lepszy niż jesienią.
Ma pan już wybrany skład na pierwszy mecz z Legią Warszawa? - Szkielet drużyny już jest. Natomiast rywalizacja o meczową osiemnastkę i podstawową jedenastkę będzie się toczyć do ostatniego treningu.
Podczas prezentacji kibice pokazali, że możecie liczyć na ich wsparcie. - Jesienią bardzo odczuliśmy brak ich dopingu. Mam nadzieję, że wiosną sprawy organizacyjne będą poukładane i doping kibiców pomoże w tym, aby moi piłkarze grali lepiej.