W Zabrzu wszyscy solidarnie zaprzeczają, że obecne ruchy kadrowe to wyprzedaż. Prawda jest jednak inna. Na konferencji prasowej po rundzie jesiennej wyraźnie zapowiedziano, że lista transferowa obejmuje wszystkich piłkarzy klubu. Wyprzedaż zaczęła się zresztą kilka miesięcy wcześniej, gdy Górnika opuściło trio czołowych piłkarzy ofensywy -
Robert Jeż, Daniel Sikorski i Grzegorz Bonin.
Tej zimy przyszła kolej na rozbiórkę defensywy - Adam Banaś odszedł do Zagłębia Lubin, Adam Marciniak podpisał kontrakt z Cracovią, zaś Michał Pazdan, którego na celownik wzięła Cracovia, zostaje, ale góra jeszcze pół roku.
Latem szykuje się prawdziwa rewolucja. Tym razem głównym problemem może stać się pozycja bramkarza. Niemal na pewno sprzedany zostanie Łukasz Skorupski (oficjalnie mówi o tym wiceprezydent Zabrza), jednocześnie kończą się kontrakty Norbertowi Witkowskiemu i Mateuszowi Sławikowi. Czerwiec 2012 to jednocześnie wygaśnięcie umów doświadczonego Michaela Bembena z linii obrony i mającego krótki kontrakt napastnika Michała Zielińskiego. Latem kontrakt z nowym klubem będzie także mógł podpisać Mariusz Przybylski, którego umowa wygasa w grudniu 2012.
I jeszcze klubowy as - Prejuce Nakoulma. On niestety też raczej na Roosevelta nie zostanie. Na napastnika w tej dyspozycji już polują kluby z lig zachodnich i prawie na pewno Górnik będzie chciał go sprzedać. Tyle, że najpierw musi go wykupić z Łęcznej. Czas ma do kwietnia...
Nie można wykluczyć, że w Zabrzu postawią nowoczesny stadion, ale nie za bardzo będzie komu na nim grać.