W meczu Superligi: NMC POWEN Zabrze - Orlen Wisła
Płock 24:30 (14:12).
Gospodarze tylko do przerwy nawiązali walkę z faworytem. Goście, którzy jeszcze w czwartek z powodzeniem grali w Rumunii mecz Ligi Mistrzów, chyba zostali zaskoczeni szybką i agresywną grą Powenu. Do przerwy zabrzanie prowadzili 14:12.
Kiedy jednak po przerwie w bramce Wisły kilkoma udanymi interwencjami popisał się pochodzący z Zabrza reprezentant kraju, Marcin Wichary, a skutecznością zaczął imponować rutynowany Michał Kubisztal, goście przejęli kontrole na boisku. Zabrzanie kompletnie się pogubili, popełniali proste błędy, które były bezlitośnie wykorzystywane przez Wisłę.
W połowie drugiej części spotkania przewaga gości urosła do siedmiu bramek. Potem zabrzanie trochę ochłonęli, ale nie zdołali już poważniej zagrozić mistrzom Polski.
NMC POWEN Zabrze - Orlen Wisła Płock 24:30 (14:12) Powen: Kicki, Ner, Banisz - Niedośpiał 5, Mokrzki 5, Lasoń 3, Stodtko 3, Kulak 2, Buszkow 2, Garbacz 2, Marhun 1, Kandora 1, Kryszeń, Nat, Droździk, Hojnik, Kowalski.
Wisła: Seier, Wichary, Dudek - Kubisztal 8, Toromanović 6, Kavas 5, Wiśniewski 3, Spanne 2, Chrapkowski 2, Eklemović 2, Dobelsek 1, Olsen 1, Syprzak, Twardo, Paczkowski, Kwiatkowski, Gomółka.