Katowiczanie zapewnili sobie awans już w sobotę, czyli na osiem spotkań przed końcem rozgrywek. - Drużyna wypiła beczkę piwa i to na razie tyle świętowania, bo zależy nam, aby wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Przy okazji ostatniego spotkania na własnym lodowisku zamierzamy jednak urządzić oficjalne świętowanie awansu - mówi Dariusz Domogała, wiceprezes klubu.
HC GKS, czyli kontynuator tradycji sześciokrotnych mistrzów kraju, nie potrafił wygrzebać się z hokejowego zaścianka, jakim jest pierwsza liga, od 2005 r. Teraz mówi się, że ma być nową siłą w polskim hokeju. - W GKS-ie pracuję od 2000 r. i zapewniam, że jeszcze nigdy nie było tak dobrze organizacyjnie jak jest teraz. Nasz
budżet w PLH będzie musiał być oczywiście większy, ale nasi sponsorzy zdają sobie z tego sprawę. Zakładamy, że naszym celem w nowym sezonie będzie wywalczenie miejsca w pierwszej szóste - dodaje Domogała.
Nie wiadomo jeszcze, kto będzie szkoleniowcem zespołu w kolejnych rozgrywkach. Obecnie HC GKS oficjalnie prowadzi Mieczysław Nahunko, ale kluczowa rolę w sztabie pełni Christopher Willier. Znamienne, że kanadyjski szkoleniowiec poszukuje na jednym z portali graczy polskiego pochodzenia, którzy mogliby grać dla jego zespołu.