Sport.pl

Richard Kral wrócił na lód. Będzie gotowy na piątkowy mecz z Tychami?

feli
06.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 16:36
A A A Drukuj
Richard Kral Fot. Grzegorz Celejewski / Agenc Richard Kral
Po trzech tygodniach przerwy spowodowanej kontuzją kolana lider JKH GKS Jastrzębie wyjechał w poniedziałek na lód. Czy będzie w stanie pomóc zespołowi w kluczowych meczach rundy zasadniczej sezonu? - To wielka zagadka - twierdzą w Jastrzębiu
42-letni Czech 13 stycznia w meczu z Podhalem Nowy Targ naderwał więzadło w kolanie. Od ponad dwóch tygodni przechodził w Trzyńcu rehabilitację. Dzisiaj w końcu wyjechał na lód.

- Mówi, że czuje jeszcze ból po tym urazie. Zawodnik będzie konsultował ze swoim lekarzem, chce sobie załatwić specjalistyczną opaskę na kolano. Dlatego musimy jeszcze kilka dni poczekać, by móc powiedzieć, czy będzie gotowy na piątkowy mecz z Tychami - mówi Jacek Chrabański, drugi trener JKH. Jastrzębski zespół musi sobie radzić bez kontuzjowanego Błażeja Salamona (zerwał więzadła w kolanie) oraz Marcina Słodczyka, który wciąż nie może dojść do pełni sił po poważnym urazie kolana.

Do końca rundy zasadniczej zostały cztery kolejki. Przed walczącymi o awans do play-off jastrzębianami teraz ciężki wyjazd do Oświęcimia na mecz z Unią (wtorek, godz. 19.15), gdzie w tym sezonie jeszcze nie punktowali.

- Fakt, że nie mamy środkowych, nie ułatwia nam zadania. My z trenerem Jirzim Reznarem staramy się nie spoglądać w tabelę. Lepiej skoncentrować się na gromadzeniu punktów. Uważam, że w tej końcówce wszystko się może jeszcze zdarzyć. Dochodzi zmęczenie, jest mnóstwo kontuzji w zespołach. A do tego ogromne napięcie. Łatwo pola nie odpuścimy - przekonuje Chrabański.

W pozostałych wtorkowych meczach z udziałem naszych drużyn Zagłębie Sosnowiec zmierzy się z Nestą Toruń, a GKS Tychy z Podhalem. Początek obu meczów o godz. 18.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się