Sport.pl

Transfery Polonii nie pomagają

Olgierd Kwiatkowski
18.03.2010 , aktualizacja: 19.03.2010 13:05
A A A Drukuj
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Zaledwie po trzech tegorocznych meczach rundy wiosennej okazuje się, że zimowe transfery dokonane przez José Mari Bakero są jak na razie nietrafione. A Polonia przeznaczyła na nie ponad 1,5 miliona złotych.
Jose Maria Bakero
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Jose Maria Bakero
Ekstraklasa.tv: Bramki, skróty meczów - wszystko w jednym miejscu! »

Zimą kontrakty z "Czarnymi Koszulami" podpisali: Tomasz Brzyski, Janusz Gancarczyk, Hiszpan Andreu Mayoral, Chilijczyk Cesar Cortes. Wypożyczony na pół roku został Nigeryjczyk Dolapo Omotayo Ayewoh (ogrywa się w rezerwach). Każdego z zagranicznych piłkarzy polecił klubowi Bakero, który miał rekomendacje od swoich przyjaciół. Polskich zawodników Hiszpan zażyczył sobie sam po obejrzeniu ich w meczach na żywo czy na DVD.

Nie wszystkie planowane transfery doszły do skutku. Nie zgodzili przyjść się do Polonii: Andrzej Niedzielan, Dawid Nowak, Białorusin Witalij Rodionow. Dokonane zakupy były autorskim pomysłem Bakero na poprawę wyników i polepszenie jakości gry "Czarnych Koszul". Na razie nic z tego. Wyniki są gorsze, Polonia gra brzydziej niż wtedy, kiedy Hiszpan rozpoczął pracę w Polsce i korzystał z tych piłkarzy, których otrzymał w spadku po poprzednikach.

Bakero wpisuje się więc w tradycję tych trenerów Polonii czasów Józefa Wojciechowskiego, których transfery nie posunęły drużyny na przód. Przypomina nieco Dariusza Wdowczyka sprowadzającego blisko sportowej emerytury Mariusza Liberdę i Grzegorza Piechnę czy Jacka Grembockiego zgadzającego się na podpisanie przez klub kontraktów z Michałem Chałbińskim, Danielem Kokosińskim (dziś Młoda Ekstraklasa), Tamasem Kulcsarem (wypożyczony po rundzie do MTK Budapeszt). Tyle, że dziś w przypadku pomyłki Polonia stanie u progu sportowej katastrofy, jeśli nic się nie zmieni w jej grze może spaść do I ligi.



Tomasz Brzyski

Przyszedł na Konwiktorską za 500 tys. złotych z Ruchu Chorzów. Dwukrotnie wystąpił w reprezentacji Polski. Powołany został do niej przez obecnego selekcjonera Franciszka Smudę. Do Polonii został sprowadzony jako lewy obrońca. Na tej pozycji klub nie miał zawodnika przez ponad rok, z konieczności występował na niej Mariusz Zasada. Zagrał we wszystkich trzech dotychczasowych wiosennych spotkaniach po 90 minut. Miał udział w akcji bramkowej w ostatnim meczu z Ruchem. Gdyby pominąć pomyłki sędziowskie, to on zawinił przy golach z Lechią Gdańsk i przeciw swojej byłej drużynie. Mimo to zdecydowanie najlepszy transfer Bakero, piłkarz, który może grać również jako lewoskrzydłowy i chyba na tej pozycji czuje się zdecydowanie najlepiej. Może się wkrótce okazać, że to jedyny piłkarz ze sprowadzonych zimą, który zachowa miejsce w pierwszej jedenastce.



Janusz Gancarczyk

Wykupiony ze Śląska Wrocław za 150-200 tys. zł. Polonia chciała go od lipca, ale zdecydowała się na transfer już teraz. Bakero wypatrzył go w meczu we Wrocławiu ze Śląskiem. Gancarczyk - podobnie jak Brzyski - grał już w kadrze Franciszka Smudy. Może występować na lewym i prawym skrzydle. Jego atutem jest szybkość, ale ma spore braki techniczne. W Gdańsku, wychodząc na pozycję sam na sam z bramkarzem Lechii, odskoczyła mu piłka, podobny błąd, choć w znacznie mniej dogodnej sytuacji, popełnił z Ruchem. Nie pokazał dotychczas (grał w trzech meczach, w jednym jako rezerwowy), że jest lepszym zawodnikiem od Zasady, tym bardziej Adriana Mierzejewskiego. Ale sprowadzony przed rokiem Mierzejewski też nie od razu zaskoczył, a dziś jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem "Czarnych Koszul".



Andreu Guerao Mayoral

Wychowankowi Barcelony nie można odmówić nienagannej techniki, myślenia na boisku i mnóstwa odbiorów. Po co jednak Bakero sprowadzał z Hiszpanii piłkarza na pozycję defensywnego pomocnika, gdzie Polonia ma największy wybór, i to wśród niezłych ligowych zawodników? Odbierającymi piłkę w drugiej linii są: Łukasz Piątek, Łukasz Trałka, Marcelo Sarvas, Marek Sokołowski, Tomasz Jodłowiec, wracający do zdrowia Igor Kozioł. A "Czarne Koszule" po odejściu Radosława Majewskiego, jak nie mają, tak nie mają rozgrywającego. Niezrozumiała jest idea tego transferu, choć w lepszych warunkach Andreu może zachwycić swoimi umiejętnościami. Plusem jest to, że Hiszpan nic klubu nie kosztował, choć jego utrzymanie znacząco obciąża budżet.



Cesar Cortes

Chilijczyk przyszedł do Polonii tuż przed zamknięciem okienka transferowego. Był alternatywą wobec nieudanych transferów polskich napastników Niedzielana i Nowaka. Kosztował 225 tys. euro, czyli najwięcej ze wszystkich piłkarzy ściągniętych zimą, a do tego jest najlepiej zarabiającym piłkarzem na Konwiktorskiej. Miesięcznie dostaje 100 tys. zł. Jak na polskie warunki to suma szokująca. Jego transfer budzi więc największe kontrowersje, bo Chilijczyk ma trudności z utrzymaniem się przy piłce, jest tak drobny, że odbija się od obrońców. Przegrywa rywalizację o miejsce w składzie z coraz lepiej grającym Danielem Gołębiewskim. Cortes albo okaże się kolejnym Węgrem Tomasem Kulcsarem (największy niewypał transferowy lata w Polonii) albo drugim Emmanuelem Olisadebe, który w pierwszych meczach po przyjeździe do Polski też nie zachwycał. Po dokładnie 100 minutach w polskiej lidze bliżej mu zdecydowanie do Kulcsara.

Nottingham Forest chce zatrzymać Radosława Majewskiego »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek