Janković przegrała z nierozstawioną zawodniczką Tamarine Tanasugarn z Tajlandii. Ćwierćfinał Wimbledonu to największy sukces 31-letniej Tajki, która jest obecnie najstarszą zawodniczką turnieju pozostającą jeszcze w grze.
Pierwszy raz w historii, od kiedy wprowadzono do turnieju rozstawienia, czyli od 1927 roku, zdarzyło się, że w czołowej ósemce zabraknie trzech najlepszych zawodniczek.
Tanasugarn, która w rankingu WTA zajmuje 60. miejsce, wykorzystała słabszą dyspozycję Janković spowodowaną lekką kontuzją kolana. Serbka miała problemy już w sobotę, kiedy z trudem pokonała w III rundzie Caroline Wozniacki.
Przełamanie w szóstym gemie pierwszego seta wystarczyło Tajce do wygrania partii 6:3. W drugim secie, przy wyniku 2:1 dla Tanasugarn, obie zawodniczki poprosiły o pomoc swoich lekarzy. Janković odnowiły się problemy z lewym kolanem, a jej przeciwniczka poczuła ból w plecach.
Przerwa lepiej podziałała na dyspozycję Tajki, która nie miała problemów z pokonaniem wysoko rozstawionej Serbki. Janković w Wimbledonie nie dotarła jeszcze dalej niż do czwartej rundy.
Tamarine Tanasugarn (Tajlandia) - 2-Jelena Janković (Serbia) 6-3 6-2