Kubica przed Grand Prix Kanady: Liczę na duuużo punktów Wyścig Formuły 1 o Grand Prix Kanady rozpocznie się w niedzielę o godz. 19. Mecz
Polska Niemcy - o godz. 20.45. Zapraszamy na relację Z Czuba i na żywo z obu tych wydarzeń!
W sobotnich kwalifikacjach
Robert Kubica jak zwykle łatwo przeszedł z trzeciej do drugiej części, ale w niej zajął dopiero szóste miejsce. Przed nim byli zgodnie z przewidywaniami nie tylko kierowcy McLarena i Ferrari, ale też Fernando Alonso z Renaulta i Mark Webber z Red Bulla. Wyglądało na to, że
samochód Kubicy nie jest w najwyższej dyspozycji.
Tymczasem w trzeciej, decydującej serii Polak pojechał znakomicie już w pierwszym pomiarowym okrążeniu, ale dopiero drugie okrążenie pokazało, na co naprawdę go stać. Kubica wyprzedził wszystkich najlepszych - Felipe Massę, Kimi Raikkonena z Ferrari, Heikki Kovalainena z McLarena.
I dopiero kiedy na ostatnie okrążenie pomiarowe wyjechał Lewis Hamilton, wiadomo było, że Kubica pole position może nie utrzymać. Hamilton kończy swoje najlepsze i ostatnie okrążenie, kiedy czas trzeciej sesji kwalifikacyjnej już się skończył.
A więc wiadomo, że uważanie Kubicy za jednego z faworytów niedzielnego wyścigu w Kanadzie jest jak najbardziej uprawnione. Polak lubi ten tor, częściowo uliczny, z gwałtownymi zakrętami, które oznaczają, że umiejętność hamowania jest tu najważniejsza. Kubica pod tym względem jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym na świecie...
Dlaczego natomiast Kubica nie był w czołówce w drugiej sesji treningowej, gdzie nie wchodzi w grę taktyka, i wszystkie zespoły sa "zmuszone" do jazdy na maksimum?
Być może zespół BMW Sauber ma taktykę na krótki pierwszy odcinek, z małą ilością paliwa, licząc na interwencję samochodu bezpieczeństwa. Według fachowców Grand Prix Kanady bez kolizji po prostu nie może się odbyć.
Jeśli tak, to Kubica wybrał dobrą taktykę. Tyle tylko, że w Formule 1 wszystko może się zdarzyć. W tym deszcz, który jest jednym z największych sprzymierzeńców Polaka. Bo polski kierowca pokazuje to, co najlepsze właśnie w najtrudniejszych warunkach.
Przypomnijmy jeszcze, że wyścig w Kanadzie jest wyjątkowy dla Roberta. Rok temu właśnie na tym torze cudem uszedł z życiem po bardzo groźnym wypadku.
SESJA PO SESJI I sesja Robert Kubica zajął szóste miejsce z czasem 1.17,471. Najszybszy był Lewis Hamilton (1.16,909). Odpadli: Bourdais, Sutil, Fisichella, Button i Vettel. Kolega Polaka z teamu BMW Sauber - Nick Heidfeld zajął 11. miejsce.
II sesja W drugiej sesji tak jak w pierwszej Kubica zajął 6. miejsce. Najszybszy znów był Lewis Hamilton (1.17,034, czas Polaka: 1.17,679). Odpadli: Glock, Nakajima, Coulthard, Trulli i Piquet. Nick Heidfeld zajął 8. miejsce. Przed Kubicą uplasowali się oprócz Brytyjczyka: Massa, Raikkonen, Alonso, Webber. Ten ostatni uszkodził bolid i nie wiadomo, czy wystartuje w finałowej sesji.
III sesja W ostatniej rozgrywce Polak jak zwykle czekał z przejechaniem tzw. szybkiego kółka do ostatniej chwili. Gdy już upłynął czas kwalifikacji Polak kończył okrążenie i po chwili okazało się, że jest najszybszy! Radość w teamie BMW Sauber trwała jednak ledwie kilkanaście sekund. Chwilę potem linię mety minął Lewis Hamilton, który "wykręcił" lepszy czas i zdobył w ten sposób pole position. Polak wystartuje do wyścigu obok Brytyjczyka. W drugiej linii miejsca zajmą Raikkonen i Alonso, w trzeciej Rosberg i Massa, a w czwartej Kovalainen i Heidfeld.