Sport.pl

Brytyjczyk z kneblem na igrzyska

Radosław Leniarski
11.02.2008 , aktualizacja: 11.02.2008 22:31
A A A Drukuj
Nie będę wypowiadać się w żadnej politycznie drażliwej kwestii - taką deklarację mieli podpisać brytyjscy sportowcy przed wyjazdem na olimpiadę do Pekinu. Kto nie podpisze, nie jedzie. Kto podpisze i coś piśnie - wyleci z igrzysk.
SERWISY
Kiedy Brytyjski Komitet Olimpijski (BOA) zażądał, by sportowcy nie mówili na olimpiadzie w Pekinie np. o łamaniu prawach człowieka, na Wyspach zawrzało.

Choć brytyjscy sportowcy podpisują od 20 lat specjalną umowę przed wyjazdem na igrzyska, punkt zabraniający politycznych wypowiedzi wstawiono po raz pierwszy. Dotąd kontrakt regulował przyziemne sprawy - w co olimpijczycy mają być ubrani, w jakich strojach startować, by godnie reprezentować kraj. Ale co mają mówić, albo czego nie mówić - nigdy.

Będzie jak za Hitlera?

- Chińczycy nie mogą mówić o wolności bez narażania się na kary i szykany, bo żyją w totalitaryzmie, ale Brytyjczycy mogą - oburzał się wczoraj przedstawiciel broniącej wolności słowa organizacji pozarządowej Liberty.

W niedzielnym wydaniu "Daily Mail" artykuł o "aneksie knebla" ilustrowało zdjęcie angielskiej drużyny piłkarskiej w faszystowskim pozdrowieniu dla Hitlera. Zrobiono je przed meczem towarzyskim Niemcy - Anglia w 1938 r. w Berlinie, tuż po aneksji Austrii przez Rzeszę. Piłkarze byli wówczas posłuszni instrukcji z Foreign Office.

Sekretarz BOA Simon Clegg jeszcze w niedzielę mówił: "Nie leży w interesie sportowców brytyjskich wykorzystywanie igrzysk do wsparcia poszczególnych grup, w tym walczących o prawa człowieka".

W poniedziałek przyznał, że komitet posunął się trochę za daleko. - Chodziło nam tylko o to, by sportowcy pamiętali o punkcie 51. karty olimpijskiej - powiedział Clegg. Przepis zabrania demonstracji o charakterze politycznym na obiektach olimpijskich. Ale BOA chciał zakazać wypowiedzi podczas całych igrzysk.

- Być może zmienimy słowa aneksu - prostował Clegg.

Tylko cicho na tej olimpiadzie

Brytyjczycy poszli najdalej w kneblowaniu sportowców przed igrzyskami w Pekinie. Ale nie oni jedni sugerowali sportowcom, by na obiektach olimpijskich nic nie mówić o prawach człowieka. Tak zrobiły Belgia i Nowa Zelandia. Te dwa komitety olimpijskie nie kazały jednak milczeć sportowcom poza stadionami.

Polski komitet olimpijski należy do tych, które zadeklarowały, że nie będą w żaden sposób krępować wypowiedzi swoich sportowców; wśród nich są komitety z USA, Australii, Kanady, Finlandii.

- Dopóki ja jestem szefem PKOl, takiego nonsensu nie będzie. Sportowcy są odpowiedzialni za siebie i nikt nie będzie im kneblował ust - powiedział szef PKOl Piotr Nurowski. PKOl przy okazji odprawy trenerów olimpijskich wspomni im, że prawa człowieka, Tybet są w Chinach problemami drażliwymi.

- Jeśli dziennikarz na obowiązkowej konferencji prasowej medalistów zapyta mnie o Tybet albo prawa człowieka, odpowiem szczerze, choć będę się starał zrobić to dyplomatycznie - powiedział Marek Plawgo, kandydat do medalu na 400 m przez płotki. - Chciałbym mieć ten dyskomfort i na niej wystąpić.

Polacy muszą podobnie jak Brytyjczycy podpisać przed wyjazdem specjalną umowę. Otrzymują wtedy paszport olimpijski.

O prawach człowieka w Pekinie

Komentatorzy spodziewają się podczas igrzysk festiwalu manifestacji, nie tylko sportowców. Najbardziej uświadomieni z nich mieliby o czym mówić o gospodarzu - kar śmierci wykonuje się w komunistycznych Chinach więcej niż we wszystkich innych krajach razem wziętych. Według danych Amnesty International w 2006 r. na 1591 wyroków śmierci na całym świecie aż 1010 wykonano w Chinach. Ale to dane oficjalne. Z nieoficjalnych wynika, że egzekucji jest rocznie nawet 7,5 tys.

Prześladowani są Tybetańczycy i Ujgurzy, pobicia działaczy praw człowieka nie są rzadkością, podobnie z działaczami na rzecz demokracji, chrześcijanami. Brutalnie niszczony jest ruch Falun Gong. Około dwóch trzecich domniemanych ofiar tortur w Chinach to członkowie tego ruchu - pisał w raporcie z 2005 r. specjalny wysłannik ONZ do Chin Manfred Nowak. Według poszlakowego raportu kanadyjskich prawników Davida Kilgoura i Davida Matasa więzieni członkowie Falun Gong są ofiarami procederu pozyskiwania narządów.

Podziel się

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław173731-131214
2Legia Warszawa173329-101034
3Polonia Warszawa173119-15944
4Ruch Chorzów172926-18926
5Lech Poznań172829-12845
6Wisła Kraków172716-13836
7Widzew Łódź172514-12674
8Korona Kielce172518-19674
9Podbeskidzie172315-19656
10Jagiellonia Białystok172220-27647
11Górnik Zabrze172018-21557
12Lechia Gdańsk17178-15458
13GKS Bełchatów171620-20449
14ŁKS Łódź171512-344310
15Cracovia17149-19359
16Zagłębie Lubin171315-323410

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek