- Silne mrozy to dla nas zupełnie nowe doświadczenie. W tak niskich temperaturach nigdy nie graliśmy. Zamarzaliśmy na meczu. Zajmie nam jeszcze trochę czasu, zanim się przyzwyczaimy - uśmiechał się po wtorkowym sparingu z Polonią Bytom 26-letni napastnik Ruben Jurado. On pierwszy trafił do klubu z Okrzei, jeszcze w trakcie rundy jesiennej. Okazał się transferowym strzałem w dziesiątkę, strzelając w 13 meczach pięć goli.
To zapewne utwierdziło działaczy Piasta w przekonaniu, by śmielej zaatakować hiszpański rynek. Dzięki znajomości z Andrzejem Janeczko, prezesem organizacji polonijnej "Dom Polski w Getafe", Piast zaczął jeszcze śmielej czerpać z rynku kraju mistrzów Europy i świata. Najnowszym nabytkiem Piasta jest drugi gracz o nazwisku Jurado, 31-letni Alvaro. Defensywny pomocnik z dwoma krótkimi epizodami w Primera Division aspiruje do roli przywódcy drugiej linii. Na razie jest tylko testowany. - Ciekawy zawodnik ze sporym doświadczeniem. Potrzebujemy lidera w środku pola, który potrafi przytrzymać piłkę i przerwać akcje rywali - mówi Dariusz Dudek, drugi trener Piasta.
Pochodzący z Cordoby Alvaro wkrótce wróci do ojczyzny. Piast ma bowiem w planie dwutygodniowe zgrupowanie w
Alicante, na które zabiera gracza drugiej linii. - Choć to dopiero początek, bardzo mi się tutaj podoba. Potrzebuję jednak więcej treningu, by dojść do formy - twierdzi Alvaro, który ma za sobą ponad 100 występów na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy i może poszczycić się współpracą z obecnym trenerem Valencii Unaiem Emerym w klubie Lorca Deportiva. Opinia na temat byłego opiekuna? - Wybitny fachowiec - stwierdza krótko A. Jurado, ostatnio gracz Cadizu CF.
Przed przylotem do Polski konsultował się krajanami, czego może się spodziewać. - Przede wszystkim był ciekaw, jak wygląda nasza piłka i jakie są szanse Piasta na awans do ekstraklasy - precyzuje Adam Fudali, fizjoterapeuta i trener z Gliwic, który pomaga gliwickiemu klubowi i hiszpańskim zawodnikom jako tłumacz.
Szerszej opinii Alvaro zasięgał u trzeciego z kompanów, Fernando Cuerdy. Mierzący 190 cm wzrostu 28-letni stoper przeszedł pomyślnie testy i od poniedziałku oficjalnie jest zawodnikiem Piasta z półrocznym kontraktem. Ma do nadrobienia spore zaległości. Przez ostatni rok w ogóle nie grał w piłkę. Przed Piastem próbował się zaczepić w marokańskim klubie Mas de Fes, ale wrócił z Afryki po dwóch treningach. - To był kompletnie nieopłacalny wyjazd - twierdzi Cuerda, który poza Hiszpanią "liznął" futbolu także w Grecji (AO Kavala) oraz na Węgrzech (Honved
Budapeszt).
- Rewelacyjny, bardzo otwarty człowiek. Zaczyna się dogadywać z chłopakami z drużyny. Bardziej na migi. A o to przecież chodzi, by zespół działał jako jedność - mówi tłumacz. Dodaje, że poza boiskiem cała trójka próbuje się zżywać z resztą kadry. - Nie chcą, by powstały grupki: polskie, hiszpańskie, słowackie - wyjaśnia Fudali.
Bariera językowa stanowi na razie jeszcze problem. - Mamy szatnię międzynarodową, ale językiem urzędowym pozostaje w niej polski - stawia jasno sprawę trener Dudek. Fudali w nauce polskiego kładzie nacisk na język futbolu. - To im będzie najbardziej potrzebne w pracy. Studiują wszystko, co mogą usłyszeć w grze. I coraz lepiej to łapią - przekonuje.
Bardzo odpowiada im polska kuchnia, a zwłaszcza
żurek. Hiszpański tercet uwielbia flamenco. Dlatego Fudali robi wszystko, by zdobyć bilety na marcowy występ genialnego gitarzysty flamenco, Paco Peny w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. - Pod tym względem są niesamowici, potrafią śpiewać tę muzykę, tańczyć. Jak jedziemy razem samochodem, nie muszę włączać
radia - uśmiecha się Fudali.
Ruben przyznaje, że dzięki obecności rodaków w klubie zrobiło mu się raźniej. - Zawsze to lepiej pogadać w swoim języku. Na boisku też czuję się lepiej - twierdzi R. Jurado. Oprócz zimna, Hiszpanie mają prawo narzekać jeszcze chyba tylko na brak wolnego czasu. - Treningi jednak bardzo ich absorbują. Ale jeśli tylko dostaną od trenera wolny dzień, na pewno gdzieś się wybierzemy. Alvaro chce zwiedzić obóz w Auschwitz. Byłem mile zaskoczony, gdy zadawał mi pytania z historii Polski. Naprawdę się tym interesuje - przekonuje Fudali.