Jesienią Jakub Świerczok strzelił 12 z 20 zdobytych przez Polonię bramek. Trener Dariusz Fornalak nie może już jednak liczyć na gole nastolatka, którego sprzedano do 1.
FC Kaiserslautern. Kto wiosną będzie stanowił o sile ataku bytomskiej drużyny?
W Polonii liczą, że objawieniem okaże się rówieśnik Świerczoka Marcin Ściański. Wychowanek Gwarka Zabrze jesienią głownie przesiadywał na ławce rezerwowych. Więcej klasycznych napastników Polonia obecnie nie ma. Wszystko przez nałożony na ten klub zakaz transferowy. - To prawda, że brakuje nam napastnika. W ataku może co prawda zagrać Jean Paulista, a testujemy także Bartosza Wojtkowa (Pniówek Pawłowice). Przydałby się jednak ktoś jeszcze. Może będzie nim Blazej Vascak? Gdy Polonia grała jeszcze w ekstraklasie, to Blazej występował na tej pozycji. Jesienią grał w pomocy, bo na szpicy był przecież Świerczok - przypomina Lukas Killar, dyrektor sportowy klubu.
W Polonii nie bardzo wierzą, że któryś z zawodników - tak jak Świerczok - strzeli kilkanaście goli. - Nawet wolałbym mieć w kadrze napastników, którzy zdobędą po kilka goli niż tylko jednego skutecznego - przekonuje Killar.