Samolot linii Finnair, którym obydwie polskie drużyny hokejowe poleca z Helsinek do Delhi, mieści około 250 miejsc. Jedną piątą samolotu zajmuje wysłana do Indii ekipa. Będzie tam walczyć o miejsce na igrzyskach olimpijskich w Londynie. Równocześnie dla mężczyzn i kobiet.
A to sytuacja dość niecodzienna. Obydwie polskie drużyny nie tylko podróżują razem, ale na miejscu będą miały okazję wspierać się i dopingować, gdyż turniej kobiecy jest w Delhi rozgrywany równolegle z męskim. - Jedynie mieszkamy gdzie indziej - mówi polska laskarka Marlena Rybacha. - Jest jednak między nami silna więź i fakt, że będziemy się nawzajem dopingować na pewno nam pomoże.
Sytuacja drużyn męskiej i kobiecej jest inna. Mężczyznom przyznaje się więcej szans, choć żeby trafić do Londynu, muszą dokonać rzeczy niebywałej - wygrać z gospodarzami, Indiami. Dla Hindusów hokej na trawie to sport narodowy i przez wiele lat byli w nim nieosiągalną dla nikogo, światową potęgą. Indie to ośmiokrotny mistrz olimpijski, pokonany dopiero w 1960 roku w Rzymie. I to na dodatek przez oddzielonego od nich sąsiada, Pakistan. Pakistan do dziś jest potęga hokejową. Rola Indii spadła - w 2008 roku w Pekinie po raz pierwszy zabrakło ich na igrzyskach. Teraz więc Hindusi chcą wywalczyć awans i udowodnić, że był to tylko zawstydzający wypadek przy pracy.
Na przeszkodzie stają im w Delhi ekipy Kanady, Włoch, Francji, Singapuru i ... właśnie
Polska, która nie jest tu faworytem, ale przecież już raz sprawiła psikusa utytułowanym rywalom i zdobyła olimpijski awans z takiego turnieju - na igrzyska w 2000 r. w
Sydney.
Z obecnej drużyny holenderskiego trenera Basa Dirksa wtedy, w Sydney nie grał nikt. To nowe pokolenie polskich laskarzy, głodnych miana olimpijczyków, które mają w kolekcji ich starsi koledzy, także ojcowie. - Chcemy być rywalem niewygodnym. Chcemy, by każdemu grało się z nami źle, także Indiom - mówi menedżer Dariusz Kurc, a czołowy polski laskarz Dariusz Rachwalski dodaje: - Grunt to być w czołowej dwójce i znaleźć się w ścisłym finale, zapewne z Indiami. A wtedy... wtedy w jednym meczu wszystko jest możliwe.
W zeszłym roku na turnieju Champions Challenge polscy laskarze ulegli Indiom aż 0:7. - I dobrze. To ich teraz uspokoi i uśpi ich czujność. Wtedy byliśmy na różnych etapach przygotowań, teraz sytuacja się zmieniła. Hindusi grają pod presją, my nie - nie przejmują się jednak Polacy, którzy w styczniu przygotowywali się do startu w Delhi na ciepłych, trawiastych boiskach w Chile w Ameryce Południowej.
Polska rozpocznie zmagania 18 lutego od meczu z Francją. Później gra z Kanadą, Włochami, Singapurem i gospodarzami. Czołowe dwie ekipy trafią do finału. Bilety do Londynu dostanie tylko triumfator.
U kobiet jest podobnie, z tym że tutaj polskie zawodniczki stanowią największa bodaj zagadkę turnieju. Niesamowicie młody (średnia wieku to 21 lat!) i bojowy polski zespół teoretycznie nie powinien się liczyć w walce z renomowanymi przeciwnikami, jednakże waleczność i bezkompromisowość młodych Polek jest tak wielka, że kto wie czy nie dojdzie do wielkiej sensacji.
- Zawodniczki są podbudowane brązem w halowych mistrzostwach Europy, pierwszym medalem seniorek w historii polskiego hokeja. W Indiach nie mają nic do stracenia - mówi trener reprezentacji kobiecej Krzysztof Rachwalski. Nieoficjalnie dodaje, że jego laskarki już od wielu dni aż przebierały nogami, by wreszcie pojechać do Indii, zagrać i pokazać, na co je stać. Wszystkie aż się rwą do walki, która dla tych młodych dziewcząt jest też wielką przygodą sportową.
Polki rozpoczną walkę 18 lutego od meczu z faworytem, Republiką Południowej Afryki. Kolejni rywale to: Włoszki, Hinduski, Kanadyjki i Ukrainki. Zasady - takie same, jak u mężczyzn.
Mecze Polaków i Polek nie będą, niestety, transmitowane przez żadną telewizję.
Udział w igrzyskach zapewniło sobie już po dziewięć reprezentacji dzięki rezultatom uzyskanym w igrzyskach kontynentalnym. Są to: Argentyna, Australia,
Chiny, Holandia, Korea Południowa, Nowa Zelandia, Niemcy,
USA i
Wielka Brytania (gospodarz) wśród kobiet oraz Australia, Argentyna, Belgia, Holandia, Niemcy, Nowa Zelandia, Pakistan, RPA i Wielka Brytania (gospodarz) wśród mężczyzn.
Dotychczasowe starty Polaków w igrzyskach olimpijskich: 1952 Helsinki
1960 Rzym
1972 Monachium
1980 Moskwa
2000 Sydney
Dotychczasowe starty Polek w igrzyskach olimpijskich: 1980 Moskwa