Polub poznan.sport.pl na facebooku Najbardziej doświadczony piłkarz Warty
Poznań doznał kontuzji kolana już podczas pierwszego zimowego sparingu - 13 stycznia z Zagłębiem Lubin. Teraz już trenuje. - Od dziesięciu dni ćwiczę indywidualnie. Chcę dogonić zespół, bo w porównaniu z chłopakami jestem do tyłu z przygotowaniem do rundy - mówi Piotr Reiss i dodaje: - Z utęsknieniem czekam na ponowne wyjście na boisko. Miałem nadzieję, że nastąpi to w czwartek, ale pogoda pokrzyżowała moje zamiary. Spadło dużo śniegu i plany trzeba było odłożyć na później.
Zawodnik liczy, że wybiegnie na boisko już w sobotnim sparingu w Jarocinie z Jarotą. - Być może zagram tam parę minut, a jeśli nie, to powinienem wystąpić w kolejnym meczu, z Chrobrym Głogów w przyszłym tygodniu. Mam głód piłki i mam nadzieję, że będzie to widać w tej rundzie, że nie tylko będę dobrze grał, ale będę też skuteczny - mówi Piotr Reiss, który z sześcioma trafieniami jest w tym sezonie najskuteczniejszym zawodnikiem Warty.
Akurat ze strzelaniem goli poznańscy pierwszoligowcy mają wielkie problemy w zimowych sparingach. Nie wygrali żadnego z nich, strzelili tylko dwie bramki. Piotr Reiss tłumaczy: - Mamy zupełnie nowy sztab szkoleniowy, zmieniliśmy trochę taktykę i dlatego, wydaje mi się, nie ma wyników w sparingach. Za wyniki jednak będziemy rozliczani dopiero wiosną, a wtedy pokażemy, że styczeń i luty nie poszedł u nas na marne i że wtedy kibice będą się cieszyli z naszych zwycięstw. Wierzę, że mój powrót do zespołu pomoże drużynie w osiąganiu lepszych wyników już teraz.
Atak zimy w
Poznaniu sprawił, że władze klubu rozważają wylot na zagraniczne zgrupowanie. Na przełomie lutego i marca drużyna Jarosława Araszkiewicza może udać się do Turcji lub na
Cypr.
Piotr Reiss razem z Falubazem