Sport.pl

Lech Poznań - Górnik Zabrze 2:0

2011-05-07 , aktualizacja: 07.05.2011 20:13
A A A Drukuj
Pierwszy raz od ponad miesiąca Lech Poznań strzelił w ekstraklasie dwa gole w jednym meczu  - pozwoliło mu to odnieść przekonujące zwycięstwo 2:0 nad rewelacyjnym ostatnio Górnikiem Zabrze.

Przy pustych trybunach Stadionu Miejskiego grali dziś piłkarze Lecha i Górnika. Za czwartą trybuną zebrała się jednak spora grupa kibiców Kolejorza, którzy już przed pierwszym gwizdkiem wspierali lechitów głośnymi okrzykami, dobrze słyszane na samym stadionie.

Gdy spiker zawodów Grzegorz Surdyk przedstawiał skład Górnika, fani Lecha entuzjastycznie zareagowali na nazwisko Mariusza Jopa. Stoper gości rok temu dał Poznaniowi wiele powodów do radości, gdy samobójczym strzałem wyrównał stan derbów Krakowa. Tym samym otworzył Lechowi drogę do mistrzostwa Polski. Od tego czasu Jop jest w Poznaniu bohaterem.

Mistrz powrócił, ma się zdrów. Poznań skandował: Jop! Jop! Jop! (wideo)

Lepiej mecz rozpoczął Lech. W jednej tylko czwartej minucie bramkarz Górnika dwa razy musiał bronić groźne strzały gospodarzy. Najpierw zza pola karnego uderzał Siergiej Kriwiec, a kilkanaście sekund później z ostrego kata przymierzył Jakub Wilk. W obu sytuacjach Sebastian Nowak spisał się jednak bez zarzutu.

W 12. min znakomitą szansę miał Górnik. Robert Jeż wbiegł z piłką w pole karne, minął przy okazji Luisa Henriqueza, a potem świetnie podał przed bramkę do Marcina Wodeckiego. Ten jednak skiksował, choć był bardzo blisko celu. Zabrzanie mieli jeszcze rzut rożny, ale strzał Jeża zablokował jego kolega z drużyny, Daniel Sikorski.

W odpowiedzi świetną akcję przeprowadzili lechici.Akcję rozpoczął Hubert Wołąkiewicz, podał do Siergieja Kriwca, a ten znalazł na lewym skrzydle Jakuba Wilka. Wilk dośrodkował piłkę bardzo dokładnie do Artjomsa Rudnevsa. Łotysz był sam przed bramkarzem Górnika i z łatwością zdobył gola. 1:0 dla Lecha!

Po strzeleniu bramki Lech nadal miał przewagę. Skupiał się jednak na utrzymaniu piłki i długim rozgrywaniu akcji. Kolejnych dobrych szans bramkowych już nie stwarzał. Sytuacja na boisku uspokoiła się na tyle, że na murawie wylądowały... trzy gołębie. Pochodziły trochę po boisku, podziobały w trawie i odleciały.

Potem gra nieco się ożywiła. W 34. min Górnik miał rzut wolny z ok. 30 m. Aleksander Kwiek uderzył bardzo mocno, ale tuż nad poprzeczką. Trzy minuty później na strzał z dystansu, tyle że z akcji, zdecydował się Ivan Djurdjević. robi to rzadko, a szkoda, bo zmusił bramkarza Górnika do wysiłku. Sebastian Nowak odbił piłkę przed siebie i oko w oko z nim znalazł się Semir Stilić. Bośniak kopnął jednak wprost w golkipera gości.

Już w trzeciej minucie po przerwie znakomitą okazję do wyrównania miał Górnik. Daniel Sikorski dostał dobre podanie i znalazł się sam przed Krzysztofem Kotorowskim. Ten obronił strzał, ale trzeba przyznać, że napastnik Górnika zachował się bardzo źle - długo zwlekał z uderzeniem, a potem kopnął piłkę mało precyzyjnie.

Piłkarze obu zespołów rzadko decydowali się na strzały z dystansu. O tym, że może jednak warto, przekonała sytuacjia z 65. min. Daniel Sikorski strzelił mocno zza pola karnego i Krzysztof Kotorowski miał problemy ze złapaniem piłki. Zrobił to ''na raty''.

W 70. min chyba rozstrzygnęły się losy meczu. Lech przeprowadził akcję z dużą liczbą podań między Artjomsem Rudnevsem, Semirem Stiliciem i Siergiejem Kriwcem. Białorusin był faulowany przed polem karnym, ale sędzia zastosował przywilej korzyści. I Lech odniósł korzyść! Piłka spadła pod nogi Semira Stilicia, który uderzeniem z 18 m nie dał szans bramkarzowi zabrzan. 2:0 dla Lecha!

W 73. min Semir Stilić przeprowadził ładną, indywidualną akcję. Strzelał z tzw. ostrego kąta - próbował technicznym zagraniem przerzucić piłkę nad Sebastianem Nowakiem. Udało mu się, ale nie trafił w bramkę. Pomylił się naprawdę nieznacznie.

W 78. min Górnik miał wyśmienitą szansę, by zdobyć kontaktowego gola. Fatalny błąd popełnił Manuel Arboleda, który nie opanował piłki i Marcin Wodecki wpadł z nią w pole karne. Bramkarz Lecha tylko przyglądał się, jak piłka po strzale gracza Górnika minęła słupek bramki o centymetry! W 85. min Krzysztof Kotorowski nie dał się zaskoczyć Mariuszowi Magierze. Obrońca z Zabrza kopnął mocno piłkę z rzutu wolnego, ale bramkarz gospodarzy wybił ją za boisko.

Lech Poznań - Górnik Zabrze 2:0 (1:0)

Bramki: Rudnevs (14. min, po podaniu Wilka), Stilić (70., bez asysty)

Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Arboleda, Wołąkiewicz, Henriquez - Djurdjević Ż (71. Injac) - Kiełb, Kriwiec, Stilić, Wilk (82. Możdżeń) - Rudnevs (90. Ubiparip).

Górnik: S. Nowak - Bemben, Danch, Jop, Magiera - Kwiek (79. G. Nowak), Pazdan - Wodecki, Jeż, Gasparik (90. Zachara) - Sikorski (79. Zahorski).

Sędziował Tomasz Musiał z Krakowa

Widzów: 0

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Ekstraklasa - tabela

lpdrużynampkt.brzrp
1Śląsk Wrocław305647-311758
2Ruch Chorzów305544-281677
3Legia Warszawa305342-171587
4Lech Poznań305242-221578
5Korona Kielce304834-291398
6Polonia Warszawa304533-3213611
7Wisła Kraków304329-2612711
8Górnik Zabrze304236-3011910
9Zagłębie Lubin304036-4211712
10Jagiellonia Białystok303935-4511613
11Widzew Łódź303925-269129
12Podbeskidzie303526-399813
13Lechia Gdańsk303121-3071013
14GKS Bełchatów303134-3671013
15ŁKS Łódź302423-535916
16Cracovia302220-4141016

  • el. LM
  • el. L. Europy
  • spadek