- Bez dwóch zdań - Grodzisk to obecnie najlepszy ośrodek piłkarski w Polsce. Nie boję się powiedzieć, że nawet lepszy niż Wronki - mówi Smuda. - Niczego nam tu nie brakuje, jest znakomita odnowa biologiczna, bardzo dobrze przygotowane boiska, a poza tym cisza i spokój. Przyjedziemy tu na Euro.
Negocjacje na linii Grodzisk - PZPN trwają, ale jak przyznał dyrektor ośrodka Stanisław Bamber, rozmowy są bardzo zaawansowane. Jest duża szansa, że to właśnie w hotelu Groclin będą gościli polscy piłkarze za dwa lata. Choć większość lub wszystkie spotkania grupowe będą rozgrywali na Stadionie Narodowym w
Warszawie, według Bambra, pod względem logistycznym, nie powinno to stanowić większego problemu. - Do 2012 r. będzie ukończona autostrada do Warszawy (Grodzisk leży ok. 20 km od autostrady A2), więc droga zajmie najwyżej cztery godziny. Ale też nie sądzę, by reprezentacje podczas mistrzostw podróżowały autokarami, a na poznańskie lotnisko z Grodziska można dotrzeć w maksymalnie 40 min - wyjaśnia Bamber.
Choć po wyprowadzce drużyny Groclin Dyskobolii do Warszawy przed dwoma laty, wielka piłka w Grodzisku przestała istnieć, to nowoczesna baza piłkarska stworzona od podstaw przez właściciela klubu Zbigniewa Drzymałę funkcjonuje w najlepsze. Utrzymanie ośrodka jest jednak niezwykle kosztowne. - Żeby ten ośrodek żył i przynosił zyski, organizujemy obozy dla czołowych drużyn ekstraklasy. Naszymi stałymi gośćmi są Legia, Polonia
Warszawa,
GKS Bełchatów. Ostatnio byli też piłkarze Lechii Gdańsk i Jagiellonii
Białystok. Wiele drużyn przyjeżdża też na zgrupowania przedmeczowe, gdy na przykład rozgrywają spotkania ligowe w
Poznaniu - tłumaczy dyrektor obiektu.
- Chcemy, by Grodzisk pełnił taką rolę, jak na przykład Spała dla lekkoatletów. Mamy zawarte porozumienie z PZPN, dzięki któremu reprezentacje narodowe różnych grup wiekowych, zarówno męskie, jak i żeńskie, przyjeżdżają na zgrupowania. Młodzież ma zaszczyt trenować tu, gdzie pierwsza reprezentacja - zaznacza Bamber.