Robotnicy pracujący przy budowie stadionu przy ul. Bułgarskiej zasypali już wykop pod słup meteorologiczny, który zrobili we wtorek omyłkowo na boisku treningowym Lecha. Bułgarska nadal jest jednak rozkopana, a pod drugą trybuną jest spory rów i wykopy.
Ręce rozkłada prezes Lecha
Poznań Andrzej Kadziński. - Przed nami ważny mecz, a jak ja mam zaprosić ludzi na drugą trybunę?! - pyta. - Wszystko tam rozkopane.
Robotnicy spieszą się, by skończyć prace na czas. W połowie września stadion ma być otwarty. Teraz jest więc wielkim placem budowy, a wykopy pod drugą trybuną rzeczywiście robią wrażenie (patrz zdjęcie). Trzeba zabrać na czwartkowy mecz odporne buty.
Natomiast dziura na boisku treningowym została już zasypana i pokryta szybko przywiezioną trawą. - Traktuję tę historię raczej humorystycznie. Jako kolejny kwiatek z cyklu "budowa stadionu'' - mówi trener "Kolejorza" Jacek Zieliński, który pytany o to, czy Lech przed meczem z Dnipro Dniepropietrowsk trenował karne, odpowiada: - Nie, bo akurat nam dół wykopali.
- Minął jednak jeden dzień i już tam z powrotem trawa rośnie. Polak potrafi - dodaje.
Wszystko o tym meczu na specjalnym serwisie mistrzów, poświęconym Kolejorzowi. Zajrzyj!