To rozmowa z gruzińskim bramkarzem rywala Lecha, ekipy Interu Baku. Bramkarz nazywa się Grigorij Lomaia.
Dziennikarze portalu azerisport.com zapytali bramkarza Interu Baku, Gruzina Grigorija Lomaię, czego zabrakło mistrzom Azerbejdżanu do zwycięstwa nad Lechem w Baku. - Wykończenia naszych akcji i skuteczności w ataku. Przy takiej indolencji strzeleckiej nie można było wygrać. A wykorzystywać sytuacje i trafiać, co nasze, było podstawą naszej taktyki - odrzekł.
Może to rywale wam na to nie pozwolili? - zasugerowali dziennikarze, ale Lomaia się z tym nie zgodził. - Nieprawda, mieliśmy sytuacje podbramkowe - stwierdził i dodał: - Nie przesadzajmy z tym Lechem. Nic specjalnego w nim nie ma. Zwykły, średni, europejski klub. Owszem, są tam piłkarze na wysokim poziomie, jak np. Wichniarek, który strzelił nam bramkę. Ma doświadczenie z gier w Bundeslidze. Jednakże i my mamy niezły zespół. Gdybyśmy wyrównali w Baku, a powinniśmy byli to zrobić, wówczas nikt by nie mówił, że mamy zespół słabszy od Lecha.
I tu Lomaia polemizuje z dziennikarzami, którzy twierdzą, że Inter Baku ma zespół poniżej europejskiego poziomu. Czytaj całość na specjalnym portalu poświęconym Lechowi Poznań