Sport.pl

Ekstraklasa. Ze stadionu przy Bułgarskiej znikną fosy

Piotr Leśniowski
05.03.2010 , aktualizacja: 05.03.2010 19:06
A A A Drukuj
Fot. Andrzej Monczak / AG
- Nie wierzyłem, że stadion będzie gotowy w terminie, ale po tym, co zobaczyłem, już wierzę - mówił jeden z ponad półtora tysiąca poznaniaków, którzy odwiedzili wczoraj Stadion Miejski przy ul. Bułgarskiej
Od czasu poprzednich drzwi otwartych, zorganizowanych przez spółkę Euro Poznań 2012 w grudniu, obiekt przy ul. Bułgarskiej bardzo się zmienił. Urosły betonowe trybuny nr I i III, a nad całością dominuje potężna konstrukcja dachu.

- Nie, no bez dwóch zdań, robi wrażenie - ocenił młody mężczyzna po wejściu na koronę czwartej trybuny. Był tam już spory tłum podobnych do niego ciekawskich. Ludzie oglądali i dzielili się opiniami. - Byłem na Santiago Bernabeu w Madrycie, więc byle co mnie nie zachwyca. I mówię, że nasz stadion jest OK - opowiadał dwudziestokilkulatek.

Na trybunę weszło tym razem zdecydowanie więcej zwiedzających niż podczas poprzednich drzwi otwartych. - Jestem na zwolnieniu L4, ale jak się dowiedziałem, że można zwiedzić stadion, to przyjechałem - mężczyzna z telefonem przy uchu opowiadał znajomemu, jak zmienił się poznański obiekt.

- Mimo zimna przyszło tak wielu ludzi, że utwierdziliśmy się w przekonaniu, iż trzeba organizować tego typu akcje - mówił wiceprezes spółki Euro Poznań 2012 Michał Prymas.

Ludzie nie tylko podziwiali rozbudowany stadion. Pytali, czy czwarta trybuna, ta wybudowana najwcześniej, będzie podwyższona, czy pozostanie niższa od reszty. - Nie, nie będzie podwyższana - odpowiadali budowlańcy. Zwiedzających interesowały też mało estetyczne narożniki czwartej trybuny. Krzesełka są tam zamontowane na specjalnej platformie. Inaczej nie byłoby z nich nic widać po wybudowaniu nowych trybun. - Jak to wygląda! Coś z tym zrobicie? - pytali. - Zamaskujemy, nie będzie tego widać - tłumaczył jeden z budowniczych i odparł: - Zresztą, co to za zmartwienie. Trzeba się raczej zacząć zastanawiać, co zrobić, żeby zapełnić te 43 tys. miejsc.

Kto odwiedził wczoraj stadion, mógł się dowiedzieć, że wkrótce znikną z niego dwie tzw. fosy. To betonowe zagłębienia za obydwoma bramkami, które mają utrudniać przedostanie się z trybun na murawę. Fosy zostaną przykryte betonowymi płytami i zmienią się w pomieszczenia gospodarcze.

Stadion zyskał już niemal ostateczny kształt. Do skończenia są jeszcze betonowe boki nowych trybun.

Trybuny powinny być gotowe za miesiąc. Wkrótce rozpocznie się też rozkładanie membrany na dachu. To prace, które będzie można obserwować z ulicy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się