Sport.pl

Ekstraklasa. Aleksander Suworow i jego armia, czyli Cracovia Kraków przeciwko Lechowi

rana, szop, Kraków
04.03.2010 , aktualizacja: 04.03.2010 19:49
A A A Drukuj
Cracovia - Legia 1:2. Aleksandru Suworow Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta Cracovia - Legia 1:2. Aleksandru Suworow
Ponad 200 lat temu Aleksander Suworow tłumił konfederację barską i powstanie kościuszkowskie. Teraz przyjeżdża jako gwiazda Cracovii na mecz przy Bułgarskiej.
ZOBACZ TAKŻE
Jeśli Lech powinien się kogoś szczególnie obawiać w sobotnim starciu z Cracovią, to Aleksandra Suworowa. Właściwie - Alexandru Suvorova, o ile jego imię i nazwisko zapiszemy po rumuńsku czy mołdawsku. Suvorov jest reprezentantem Mołdawii ściągniętym do Cracovii jako gwiazda. Tak jak Siergiej Kriwiec do Lecha.

W odróżnieniu od Kriwca, Suvorov już pokazał swoją wartość. To po jego bombie w pierwszym meczu wiosny z Legią Warszawa odbita przez bramkarza piłka trafiła pod nogi Dariusza Pawlusińskiego, ten ją dobił i Cracovia prowadziła wtedy 1:0. Na krótko zapachniało tak ważną dla Lecha stratą punktów przez Legię. Wczoraj Suvorov grał w wygranym 1:0 meczu reprezentacji Mołdawii przeciwko Kazachstanowi i dopiero bezpośrednio z tego meczu dotrze na mecz z "Kolejorzem".

Dodajmy, że to niejedyny Mołdawianin w kadrze Cracovii. Ta pozyskała także napastnika Gheorghii Ovseannikova.

Graczy tych poznańska publiczność może jeszcze nie znać, ale za to Michała Golińskiego i Bartosza Ślusarskiego kojarzy z pewnością. Byli lechici grają dziś w zespole krakowskim. Goliński zaczynał karierę w Lechu, w którym grał aż do 2004 roku (z krótkimi przerwami). 29-letni pomocnik zdobył z tym klubem Puchar Polski i Superpuchar, ale nie miał okazji zdobyć mistrzostwa. W Cracovii odgrywa istotną rolę. - Jeszcze przed podpisaniem kontraktu trener podkreślał, że spoczywa na mnie duża odpowiedzialność - mówił pomocnik. Goliński jest jednak kontuzjowany i przeciwko Lechowi nie zagra. Podobnie jak Ślusarski.

Brak tych graczy to dla krakowskich "Pasów" poważny problem. Kontuzje nękają Golińskiego od początku sezonu. Zresztą dwukrotnie schodził z boiska po ostrych wejściach obrońców. Odkąd został kupiony przez Cracovię, opuścił cztery mecze ekstraklasy. A pod nieobecność Golińskiego zespół radził sobie o wiele gorzej. Cracovia przegrała trzy z tych czterech spotkań (z Ruchem Chorzów, GKS Bełchatów i w ubiegłym tygodniu z Legią Warszawa) i strzeliła tylko jedną bramkę. W Poznaniu Lenczyk raczej zdecyduje się grać jednym napastnikiem, a rola podwieszonego pomocnika - pod nieobecność Golińskiego - przypadnie właśnie Suvorovowi. Lenczyk, który długo analizował z zawodnikami grę "Kolejorza", chce odciąć drużynę od medialnego szumu. Piłkarze z Krakowa nie kontaktują się z dziennikarzami przed meczem.

Cracovia zagra też bez zawieszonego za cztery żółte kartki Łukasza Mierzejewskiego - zastąpi go kolejny były zawodnik Lecha Paweł Sasin.

Podziel się