Sport.pl

Stadion otwarty jesienią

Marcin Wesołek
29.01.2010 , aktualizacja: 29.01.2010 20:38
A A A Drukuj
Stadion Lecha w Poznaniu Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta Stadion Lecha w Poznaniu
Nie w lipcu czy w sierpniu, a dopiero w połowie października nastąpi otwarcie z wielką pompą stadionu przy ul. Bułgarskiej. - Zaprosimy Michela Platiniego i chcemy zagrać z Niemcami - mówi prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Stefan Antkowiak
Choć zima trzyma, praca na poznańskim stadionie wre. - Cały czas obowiązuje termin czerwcowy - zapewnia pełnomocnik prezydenta Poznania do spraw Euro 2012 i wiceprezes spółki Poznań Euro 2012 Michał Prymas. Ale czerwiec to nie termin oddania stadionu do użytku, tylko zakończenia na nim prac budowlanych.

- Szacujemy, że odbiór techniczny tak wielkiej inwestycji może potrwać dwa i pół miesiąca - twierdzi Prymas. To oznacza, że jakiekolwiek imprezy planowane na jego otwarcie nie odbędą się w lipcu czy sierpniu, a planowanie ich na wrzesień jest mocno ryzykowne. - Chcemy, by imprez na otwarcie stadionu było co najmniej kilka, i żeby nie były to tylko imprezy sportowe, ale też kulturalne. Naszym celem będzie pokazanie tego, że stadion jest wielofunkcyjny - dodaje prezes spółki. Bardzo możliwe, że w ramach cyklu imprez odbędzie się mecz, koncert wielkiej światowej gwiazdy i jeszcze jedna impreza, na którą wstęp nie będzie drogi i która umożliwi wszystkim poznaniakom poznanie stadionu.

Jednak największym wydarzeniem otwarcia obiektu ma być mecz reprezentacji Polski. A jaki jest sens rozgrywać tylko w terminach, które FIFA i UEFA przeznaczają na mecze międzypaństwowe i obligują kluby do zwalniania swoich piłkarzy na te spotkania. W grę wchodzą więc dwa terminy październikowe: 8 (piątek) i 12 (wtorek). W tych dniach odbędą się mecze eliminacyjne do Euro 2012. Polska - jako gospodarz - nie bierze w nich udziału.

Niestety, bardzo ograniczony będzie też wybór rywala. W eliminacjach Euro tylko trzy grupy złożą się z nieparzystej liczby drużyn, co oznacza, że tylko trzy europejskie zespoły będą pauzowały w każdym z październikowych terminów. Szukając rywala, trzeba liczyć na to, że któraś z wielkich drużyn naszego kontynentu akurat będzie miała wolne. Wolne będzie miała też Ukraina (jako drugi gospodarz), ale z nią mamy się spotkać już w sierpniu, prawdopodobnie w Kielcach. Teoretycznie w grę wchodzi też któraś z wielkich południowoamerykańskich drużyn - Brazylia lub Argentyna. Ale sprowadzenie takich zespołów oznacza koszty sięgające nawet 2 mln dol.

Prezes WZPN Stefan Antkowiak już ma swojego wymarzonego rywala. - Robimy wszystko, by zagrać z Niemcami - mówi. - Wkrótce podczas otwarcia nowej siedziby WZPN [będzie się mieściła na stadionie - przyp.red.] dojdzie do spotkania trenera Franciszka Smudy, władz PZPN i pana Andrzeja Placzyńskiego [szefa firmy Sportfive organizującej m.in. mecze reprezentacji - przyp.red.]. Chcemy wtedy dograć szczegóły. To będzie pierwszy polski stadion oddany na Euro 2012, więc spróbujemy zaprosić szefa UEFA Michela Platiniego - dodaje.

Do początku października na stadionie będą czynne tylko dwie trybuny, te za bramkami. Lech na takim karłowatym stadionie będzie grał więc nie tylko wiosną, ale także na początku następnego sezonu. Jeśli zakwalifikuje się do europejskich pucharów, mecze kwalifikacyjne do Ligi Mistrzów lub Ligi Europejskiej rozegra na obiekcie mieszczącym najwyżej kilkanaście tysięcy widzów.

Podziel się