"Kolejorz" nie cieszył się zbyt długo umową podpisaną w czerwcu 2009 r. z firmą bukmacherską. BetClic został wtedy sponsorem strategicznym Lecha i zobowiązał się płacić mu 4 mln za każdy rok umowy, a ponadto wielomilionowe premie za sukcesy sportowe piłkarzy. Ten kontrakt był sporym osiągnięciem marketingowym klubu. Wiadomo jednak, że nie zostanie wypełniony. Od początku roku obowiązuje bowiem w Polsce tzw. ustawa hazardowa, która zakazuje reklamy bukmacherów. Tzw. banery z logo sponsora znikły już z oficjalnej strony Lecha. Ponadto przed tygodniem lechici zaprezentowali się na turnieju w Arenie bez reklam BetClica na piersiach. To poznański klub nie jest w stanie wywiązać się z umowy ze sponsorem, bo zabrania mu tego prawo. A w związku z tym nie może już liczyć na pieniądze od sponsora.
- Negocjujemy z BetClikiem nową umowę, taką, która będzie zgodna z prawem - mówi Jacek Masiota, prawnik Lecha. - Szansę na to, że pozostanie on naszym sponsorem strategicznym, oceniam 50 na 50 - dodaje. Poznański klub chce, żeby bukmacher założył stronę internetową, na której byłaby oferta tylko i wyłącznie zakładów sportowych. Reklamowanie takiej strony byłoby zgodne z nową ustawą. Nie wiadomo, czy BetClic zdecyduje się na takie rozwiązanie, bowiem - jak wszyscy bukmacherzy - obok zakładów sportowych, oferuje
gry hazardowe, m.in. ruletkę, blackjacka, pokera.
Wiadomo jednak, że firmy bukmacherskie pracują nad rozwiązaniem sytuacji. Ich przedstawiciele nie komentują sytuacji prawnej. Na forach internetowych można jednak znaleźć próby wyjaśnienia sprawy. Zdaniem bukmacherów ustawa hazardowa zawiera przepisy, które wzajemnie się wykluczają. Ponadto twierdzą, że jest niezgodna z prawem unijnym. Przygotowują ekspertyzy prawne, które mają to potwierdzić. To może jednak potrwać.
A Lech ustalił z przedstawicielami BetClica, że kwestia dalszej współpracy wyjaśni się w połowie przyszłego tygodnia. Do wznowienia sezonu ekstraklasy zostanie wtedy jeszcze miesiąc. Do końca lutego większość sparingów lechici rozegrają za granicą - najpierw w Hiszpanii, potem w Turcji. Tam bez kłopotów będą mogli grać i trenować w strojach z nazwą dotychczasowego sponsora.