Remes Cup Extra to od kilku już lat największy i najbardziej prestiżowy turniej halowy w Polsce. Odbywa się na wzór podobnych imprez rozgrywanych w Niemczech - rywalizacja toczy się na sztucznej trawie, boisko jest ograniczone bandami. W ubiegłym roku najlepszym zespołem okazała się Arka Gdynia, a w turnieju oprócz niej i Lecha grały także: Warta
Poznań, Jagiellonia
Białystok, Korona
Kielce i zespół Gwiazd Ligi.
Kolejna edycja turnieju, która zostanie rozegrana 15 stycznia w poznańskiej Arenie, będzie miała o wiele silniejszą obsadę. Zagrają trzy najlepsze zespoły ostatniego sezonu ekstraklasy - mistrz Polski
Wisła Kraków, wicemistrz Legia
Warszawa i trzeci Lech Poznań. Stawkę uzupełnią Jagiellonia Białystok ze świetnym na hali Tomaszem Frankowskim i Górnik Zabrze. Jedno wolne miejsce zajmą Ruch Chorzów lub Arka Gdynia. - Te dwa zespoły mają od nas zaproszenie i zastanawiają się nad tym, czy je przyjąć - mówi Robert Hirsch z organizującej turniej firmy Remes.
Choć do Poznania mają przyjechać zespoły, których kibice nie żyją z fanami Lecha w zgodzie, w poznańskiej hali ma być bezpiecznie. Głównie dlatego, że o ile Legia i Wisła będą w Arenie mile widziani, o tyle ich kibice już nie. - Nie możemy pozwolić sobie na powtórkę ze Spodka - mówi Hirsch. W 1998 r. turniej halowy w katopwickim Spodku zakończył się wielka zadymą z udziałem kiboli i potężnymi stratami finansowymi. - Już teraz zapowiadamy, że nie wpuścimy kibiców gości. Wiemy, że gdybyśmy na to zezwolili, mielibyśmy problem z uzyskaniem od władz miasta pozwolenia na zorganizowanie imprezy masowej - mówi Hirsch. - Zresztą Arena ma tylko ok. 4 tys. miejsc i pewnie ponad 90 proc. kibiców na trybunach to będą fani Lecha. A to dla nich głównie organizujemy ten turniej - dodaje.
Impreza odbędzie się na takich samucy zasadach, jak w ubiegłym roku. Sześć zespołów zostanie podzielonych na dwie trzyzespołowe grupy. Najlepsze zespoły z obu grup zagrają w finale, drugie - w meczu o trzecie miejsce i trzecie - w pojedynku o 5. pozycję. - Ta formuła się sprawdza. Impreza jest dynamiczna, nie trwa przesadnie długo - uważa Hirsch.
Bilety będą kosztować 48 zł. - Myślę, że taka obsada spowoduje, że Arena będzie pełna - dodaje.