Ty też możesz zbudować skład. Zagraj w Wygraj Ligę! » Hansa Rostock gra obecnie w 2. Bundeslidze i na dodatek zajmuje miejsce w końcu jej tabeli. To w tym klubie testy przejdą Bośniak Haris Handzić i Peruwiańczyk Anderson Cueto. Jeśli Hansa nie zdecyduje się na transfer, będą pewnie kolejne testy. Czas pobytu w "Kolejorzu" tych piłkarzy zimą dobiegnie zapewne końca.
Lech zamierza też sprzedać Chorwata Gordana Golika (też przejdzie zagraniczne testy w najbliższych dniach), a umowa z Luisem Henriquezem nie zostanie przedłużona. Wygasa w czerwcu 2010 r., podobnie jak kontrakty Hernana Rengifo, Ivana Djurdjevicia, Zlatko Tanevskiego i Bartosza Bosackiego. Co do Rengifo, decyzja o próbie sprzedania go już zapadła - Peruwiańczyk odchodzi. - Wystawiliśmy go na listę transferową i zainteresowanie jest spore - mówi Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha. - Na razie są to zapytania potwierdzające, czy faktycznie jest na sprzedaż. Odpowiadamy, że tak. O cenie nie było jeszcze z nikim mowy.
Pogorzelczyk nie chce wyjawić, ile i jakie kluby interesują się Rengifo, ale dodaje, że są to na razie kluby europejskie, a nie peruwiańskie czy meksykańskie.
W sprawie Tanevskiego, Bosackiego i Djurdjevicia decyzje jeszcze nie zapały. Macedoński obrońca odejdzie z Lecha, jeśli wzmocnią go zimą
Kamil Glik i Tomasz Jodłowiec, czego "Kolejorz" jest - jak informowaliśmy - bliski. - Wówczas będziemy mieli nadmiar obrońców i Tanevskiemu podziękujemy - mówi Pogorzelczyk.
Z Bartoszem Bosackim rozmowy będą przeprowadzone w marcu. Wcześniej Lech nie chce się deklarować co do przyszłości obecnego kapitana Lecha, aby ten utrzymywał się nadal w wysokiej dyspozycji. Podobnie jest z Ivanem Djurdjeviciem - jego przyszłość w Lechu wyjaśni się wiosną, a będzie zależała od formy serbskiego piłkarza.
- Nie porzuciliśmy żadnego tematu transferowego, który podejmowaliśmy latem. Wrócimy do nich teraz - mówi Marek Pogorzelczyk.