Ekstraklasa.tv: Czy zobaczymy jeszcze takiego Rengifo? » "Hernan przeżywa trudne chwile w Lechu
Poznań, który ukarał go za nieprzedłużenie kontraktu. Jest gotów wrócić do
Peru i grać dla piwnej ekipy [to jeden z przydomków, który nosi klub z Limy, sponsorowany przez browar Cristal - red.]" - można przeczytać w internetowym wydaniu "El Bocon".
To kolejny zwrot akcji w kwestii najbliższych losów peruwiańskiego napastnika. Pod koniec września Rengifo został wyrzucony z pierwszej drużyny i od tego czasu może trenować tylko z zespołem Młodej Ekstraklasy. Lech ukarał w ten sposób piłkarza - co wielokrotnie podkreślali przedstawiciele klubu - za zbyt małe zaangażowanie w treningi i w grę dla "Kolejorza". Zawodnik w nerwach opuścił pierwszy zespół i wkrótce wyjechał do ojczyzny na zgrupowanie reprezentacji. Tam przemówił po raz pierwszy. Tłumaczył rodakom, że został ukarany za to, że odmówił przedłużenia umowy, która wiąże go z Lechem do czerwca 2010 r. Peruwiańczycy słuchali go tym chętniej i tym więcej uwagi mu poświęcali, że Rengifo zdobył dla reprezentacji Peru gola w meczu eliminacyjnym o punkty z Argentyną. Został bohaterem w swoim kraju, nawet mimo tego, że Peru ostatecznie uległo kadrze Diego Maradony i odpadło z walki o mundial. Rengifo zagrał później cały mecz z Boliwią, ale Lech nie przywrócił go do
kadry pierwszej drużyny. Sprawy zaszły za daleko, stało się jasne, że zimą będzie chciał opuścić Poznań, choć krótko po zesłaniu do Młodej Ekstraklasy zarzekał się, że jest profesjonalistą, że chce wypełnić umowę i że nikt nie może odebrać mu pieniędzy, które należą się z racji kontraktu.
O swoich nowych planach i tym, że może odejdzie z Lecha w trakcie sezonu, poinformował zresztą dziennikarzy w Peru jeszcze w trakcie niedawnego zgrupowania. Wówczas jednak "El Charapa" wykluczał powrót do ojczyzny. - Chcę zmienić otoczenie, ale zamierzam pozostać w Europie - mówił jeszcze dziesięć dni temu. Mało tego, w maju 2009 r. Rengifo miał już propozycję z klubu ze stolicy kraju, ale nie był wówczas zainteresowany grą w Sportingu.
Co skłoniło Peruwiańczyka do kolejnej zmiany stanowiska? Zdaniem "El Bocon" "entuzjazm budzi w Rengifo nazwisko nowego trenera Victora Rivery, bo to pod jego kierunkiem zdobywał mistrzostwo z San Martin w 2007 r.".
Rivera ma objąć Sporting Cristal na początku przyszłego roku. Jego celem jest przywrócenie świetności klubowi, który od 2005 r. nie włączył się do walki o mistrzostwo kraju. "Sporting Cristal buduje nową, silną drużynę i jednym z nazwisk, które się w tym kontekście pojawiają, jest Rengifo" - czytamy w "El Bocon". Napastnik Lecha przed wyjazdem do Polski był najlepszym strzelcem ekstraklasy Peru.
Zdaniem Ricky'ego Schanksa, który jest menedżerem Peruwiańczyka, Rengifo może zimą trafić także do jednego z klubów rosyjskich lub Szachtara Donieck.
Lech będzie miał niewielki wpływ na to, gdzie wyląduje "El Charapa". Już w styczniu piłkarz będzie mógł bez zgody klubu podpisać kontrakt, gdzie będzie chciał, ważny od lipca. Jeśli jednak Rengifo będzie chciał zmienić barwy zimą, wówczas jego nowy klub będzie musiał dojść do porozumienia z "Kolejorzem". Jednak w tej sytuacji suma transferu będzie raczej symboliczna - maksymalnie ok. 300 tys. euro, czyli mniej niż jedną piątą wartości rynkowej Peruwiańczyka.