Sport.pl

W Lechu młodzież to podstawa

Radosław Nawrot
08.06.2009 , aktualizacja: 08.06.2009 20:55
A A A Drukuj
22 młodych piłkarzy w wieku od 15 do 18 lat obejrzy dziś we Wronkach nowy trener Lecha Jacek Zieliński. To początek nowej ery we wprowadzaniu młodzieży do drużyny "Kolejorza"?
Organizujący to spotkanie szef skautingu Lecha Andrzej Czyżniewski twierdzi, że to nie początek nowej ery, ale rutynowe spotkanie. - To efekt pracy naszych skautów. Po wielu obserwacjach, często krzyżowych i przeprowadzanych przez kilku skautów, wytypowaliśmy 22 chłopców roczników 1991-1994. Teraz przejdą we Wronkach testy i zobaczy ich trener Jacek Zieliński - mówi.

Właśnie obecność trenera Jacka Zielińskiego jest tutaj kluczowa. Poprzedni trener Franciszek Smuda nie zawsze bywał na takich castingach i właśnie za złą - zdaniem klubu - politykę we wprowadzaniu do gry młodych graczy stracił stanowisko. Zieliński ma być zupełnie inny, a Lech w krótkim czasie powinien, jak to Czyżniewski określił: "Zadbać sam o swoją przyszłość poprzez szukanie piłkarzy z myślą o ich jutrze, a nie dzisiaj".

Czyżniewski tłumaczy: - Praca naszych skautów jest dwutorowa. Pierwszy nurt to obserwacje doraźne tych graczy, których Lech chce kupić. Drugi to obserwacja zdolnej młodzieży, którą potem zapraszamy na takie castingi jak ten.

Lech ma teraz sześciu takich krajowych skautów, którzy obstawili swymi obserwacjami cały kraj. - Po Śląsk i Mazury - mówi Czyżniewski. Gracze, których wytypowali, mają stanowić konkurencję dla piłkarzy Młodej Ekstraklasy Lecha. - Przez całe życie będą się zmagali z konkurencją, która jest warunkiem postępu. Im wcześniej się z nią oswoją, tym lepiej - mówi Czyżniewski. Grupa wytypowanych do testów piłkarzy weźmie udział w meczu z obecnym młodym Lechem. Wtedy okaże się, kto ile potrafi.

Nie jest on przekonany, czy wszyscy z 22 wytypowanych młodych graczy stawią się dziś we Wronkach. - Bo i my działamy w warunkach konkurencji. Inne kluby też nie śpią, też obserwują tych samych graczy i robią dla nich castingi - mówi Czyżniewski. - Mnie marzy się, by jednak na dźwięk słowa "Lech" każdy chciał przyjść do nas.

Poza młodymi piłkarzami do Wronek zjadą też sami skauci Lecha, by się naradzić. - Chcemy zwiększyć naszą efektywność. Poza tym musimy przygotować plan pracy i obstawić obserwacjami najbliższe mistrzostwa Polski juniorów, Puchar Michałowicza, Puchar Deyny i inne - mówi Czyżniewski.

Jemu samemu z końcem czerwca wygasa kontrakt z Lechem Poznań.

Podziel się