POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ! Radosław Nawrot: Wiesz już o powołaniu do reprezentacji Polski? Marcin Kamiński: Doszło to do mnie. Dochodziły wcześniej słuchy, że mam zostać powołany, ale postanowiłem nie zastanawiać się nad nimi za bardzo.
Dlaczego? - Bo mam na głowie ligę, która startuje w piątek, i o niej muszę myśleć. Zakładam, chyba słusznie, że to właśnie dobra i regularna
gra w lidze jest najlepszą przepustką do
gry na
Euro 2012. To moja szansa.
Myślisz, że możesz wystąpić na turnieju? - Bardzo bym chciał, ale to dalszy plan. Tylko Lech i dobra gra w jego barwach mogą mnie do takiego turnieju przybliżyć.
A mecz z Portugalią? Zagrasz przeciwko Cristiano Ronaldo. Będziesz miał za zadanie go zatrzymać. To trudne zadanie? - Cristiano Ronaldo to zawodnik najwyższej światowej klasy, więc gra przeciwko niemu to nie tyle wielkie wyróżnienie, co raczej wielkie wyzwanie. Nie mogę jednak o tym myśleć, gdyż najpierw jest mecz z Bełchatowem. Na nim trzeba się skupić.
To wasz pierwszy mecz w tym roku. Jak jesteście przygotowani? - Szczerze mówiąc, sam nie wiem. To dopiero pokaże ten mecz i wolałbym niczego nie przewidywać. Jeśli się trzymać faktów, to mogę jedynie powiedzieć, że wiem, iż ciężko pracowaliśmy. Efekty tej
pracy trudno mi przewidzieć.
Jak ważny jest mecz z Bełchatowem? - Powiedziałbym, że kluczowy. To on pokaże, do walki o co się włączamy. Czy będzie to walka o mistrzostwo. Wierzę, że tak.
A pogoda? - Nie przeszkadza mi. Mamy możliwość trenowania na niezmrożonej trawie. To jest istotne. O mróz mniejsza.
Powołania Franciszka Smudy na mecz z Portugalią