Sport.pl

Ostatnie treningi Lecha Poznań, a trener ma jasno w głowie

Radosław Nawrot
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 19:13
A A A Drukuj
Fot. Lukasz Ogrodowczyk / Agencja Gazeta
- Trenowaliśmy w dobrych warunkach i rozegraliśmy dużo meczów. A zatem każdy z piłkarzy miał dość czasu, by pokazać, co jest wart. Teraz ja podejmę decyzje - mówi trener Lecha Poznań Jose Bakero i dodaje: - Już je podjąłem.
poznan.sport.pl na facebooku - polub nas, tej

Wtorkowy trening w zasypanych śniegiem Wronkach nie miał już znaczenia dla ustalenia składu "Kolejorza" na piątkowy mecz z GKS Bełchatów, co najwyżej miał pomóc w dopracowaniu schematów rozgrywania akcji. Skład bowiem trener Jose Bakero ma już w głowie. - Podjąłem decyzje po tym, co widziałem podczas meczów w Hiszpanii. Mam już zupełnie jasno w głowie - mówi.

Jasne nie jest tylko, jaka będzie w piątek pogoda i murawa na Bułgarskiej. - Ostatnio jej nie widzieliśmy - przyznaje obrońca Lecha Hubert Wołąkiewicz. - Od razu po zgrupowaniu w Hiszpanii przyjechaliśmy do Wronek i trenujemy tutaj.

We Wronkach płyta jest podgrzewana i lechici mogli na lekko zgniecionej trawie przetestować warianty gry. Najpierw jednak - solidnie się rozgrzać. W tych temperaturach (gdy trening się zaczynał, było minus 4 stopnie) rozgrzewka nabiera szczególnego znaczenia. - Teraz przywodziciel. Starannie, najpierw jeden, potem drugi. Teraz biodra. Kręcimy, kręcimy! - prowadził ją trener przygotowania fizycznego Hiszpan Luis Mila.

Rozgrzaniu służyła też gierka na jeden kontakt z piłką. Lechici doszli w niej do 18 głośno liczonych podań.

- Gumy! - krzyknął trener Jose Bakero i poznaniacy zaczęli zajęcia w parach z przyrządami. Jeden skakał albo startował ostro, drugi przytrzymywał go na gumowej uprzęży.

- Okej - doszedł z boku okrzyk Jasmina Buricia i z grupy osobno trenujących bramkarzy. Ćwiczyli wybicia nogą od bramki. Do wyznaczonego celu. - Gówno nie okej. W krzaki poszło - nie zgodził się Krzysztof Kotorowski.

Niesiony parą w mroźne powietrze głos trenera Jose Bakero pozwalał częściowo zorientować się, co planuje Lech. Piłkarze zdawali się rozumieć. Opatulony w golf Panamczyk Luis Henriquez kiwał głową, gdy trener mówił:

- Nie musisz się podłączać. Pięć metrów.

Pozostali też pokiwali, gdy para przyniosła polecenie:

- Chodzi o to, żeby operować piłką swobodnie. Finalizacja: długa piłka albo przez środek. Jasne?

Oczywiście, że jasne - popatrzyli na siebie i ruszyli do pracy. Jose Bakero i asystent Mariusz Rumak, zwany przez Hiszpana "Mario" podpowiadali z boku:

- Popatrz, teraz możesz zagrać dłuższą piłkę. Zagraj!... Teraz nie możesz, rozegraj jeszcze.

I tak w kółko, aż słońce schowało się za małymi trybunami wronieckiego stadioniku, a mróz z minus 4 stopni zaostrzył się do minus 8.

- Grunt, że możemy sobie pokopać na trawie, która nie jest zmrożona. To jest ważne. O mróz mniejsza - stygł powoli po treningu Marcin Kamiński, którego selekcjoner Franciszek Smuda chce powołać na mecz z Portugalią 29 lutego, a potem... kto wie... może na Euro 2012. - Moim błędem byłoby teraz o tym myśleć. Nie Cristiano Ronaldo mi teraz w głowie. Ja mam teraz ligę. I GKS Bełchatów - Marcin Kamiński chuchnął w dłonie i zszedł do szatni.

Kontuzjowany Kamil Drygas wróciłdo treningów

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • epox

    Oceniono 1 raz 1

    no nasz mag już czaruje, jeszcze się runda nie zaczęła ........... a kogo on może do składu powołać ... tak jak by miał jakieś szczególne pole manewru .... czy on ma jeszcze super graczy na ławce ?????
    Jak może wyglądać skład meczowy ??? A no tak .... nie byłem w Hiszpanii, meczy nie widziałem, a czy ma to jakieś znaczenie ???
    Kotorowski
    Kamiński
    Wojtkowiak
    Arboleda
    Wołąkiewicz
    Kriwiec
    Stilic
    Injac
    Djurdjević
    Tonew
    Rudniew

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX