POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ! Nie byłoby to możliwe, gdyby nie korzystny dla Polaka zbieg okoliczności. W poprzedniej kolejce, w 26. minucie meczu z
Palermo, czerwoną kartkę obejrzał pierwszy bramkarz Atalanty, Andrea Consigli. Zmienił go Giorgio Frezzolini, który nie został jednak delegowany przez trenera Stefano Colantuono do
kadry na niedzielne spotkanie z Lecce. Dlatego debiut w bramce Atalanty zanotował Ciro Polito, a pierwszy raz na ławce rezerwowych w meczu
Serie A usiadł Polak Przemysław Frąckowiak.
Mecz zakończył się wynikiem 0:0.
Latem, przy okazji transferu Przemysława Frąckowiaka, dyrektor sportowy Lecha Andrzej Dawidziuk mówił: - Byliśmy bardzo zainteresowani dalszą współpracą z Przemkiem, ale on chciał spróbować swoich sił we Włoszech. Bardzo nalegał na ten transfer i jako klub nie chcieliśmy robić mu trudności.
Zawodnik trafił do Atalanty na roczne wypożyczenie, ale włoski klub zastrzegł sobie prawo do transferu definitywnego. Gdyby do niego doszło, Przemysław Frąckowiak byłby drugim po Bartoszu Salamonie talentem, który jako nastolatek przeniósł się z Kolejorza do Włoch.