Niemal 40 bramek straconych w jednym meczu piłki ręcznej to nie jest powód do dumy. Takie historie przytrafiały się dotąd szczypiornistom Nielby Wągrowiec w pojedynkach z potentatami, takimi jak Vive
Kielce. Tym razem lanie spuściła im znacznie niżej notowana Stal Mielec - zespół teoretycznie na tym samym poziomie, co Nielba. Teoretycznie, gdyż mielczanie są rewelacją sezonu. Zajmują wysokie, trzecie miejsce. Wągrowiecka drużyna jest siódma i walczy o miejsce w play-off.
Bohaterem meczu w Mielcu był Grzegorz Sobut - czołowy strzelec ekstraklasy. Wbił Nielnie aż 13 bramek. Wągrowiczanie ostatni raz mieli kontakt z rywalami przy stanie 12:13. Potem szybko zrobiło się 12:17 i odtąd przewaga gospodarzy już tylko rosła, aż do 12 bramek na koniec spotkania.
Stal Mielec - Nielba Wągrowiec 39:27 (21:15) STAL: Lipka, Wolański - Sobut 13, Szpera 7, Chodara 5, Babicz 3, Janyst 3, Wilk 2, Gawęcki 2, Szatko 1, Kubisztal 1, Krzysztofik 1, Basiak 1, Albin 0.
NIELBA: N. Witkowski, Kubiszewski, Konczewski - Przysiek 7, Przybylski 6, Gierak 5, Świerad 3, Płócienniczak 3, B. Witkowski 1, Krajewski 1, Niewrzawa 1, Smoliński 0, Tórz 0, Widziński 0, Biniewski 0.