W sobotę koszykarki Inei AZS
Poznań przerwały fatalną passę 19 porażek. Akademiczki pokonały 64:60 Artego
Bydgoszcz. Sensacyjnie, ale zasłużenie. - Mówiłem dziewczynom: "jak nie dzisiaj, to kiedy?". Po dobrym początku meczu, uwierzyły, że mogą wygrać. Miały "chłodne głowy", czego zabrakło tydzień wcześniej z Liderem Pruszków. Tuż przed końcem, przy prowadzeniu, umiały długo rozgrywać piłkę i unikać fauli - wymienia zadowolony trener Ryszard Barański, który objął zespół po Krzysztofie Szewczyku pod koniec 2011 roku. - Dobra, agresywna obrona, szybki atak i przede wszystkim odpowiednie decyzje. To styl gry, który zaproponowałem i który powoli udaje się wcielać w życie - dodaje szkoleniowiec i powtarza, że daje "zielone światło" do oddawania rzutów. - Magda Gawrońska ostatnio dobrze trafiała za trzy punkty, więc ma pozwolenie na próby z dystansu. Nie można się bać rzucać - mówi.
Dla Inei AZS Poznań było to pierwsze zwycięstwo w sezonie. MUKS Poznań i Odra Brzeg mają o trzy wygrane więcej. Właśnie Odra, która w weekend zagrała bez strajkujących z powodu braku wypłat Amerykanek, będzie najbliższym rywalem akademiczek. Jeśli Jessica Starling i Ebony Ellis nie wystąpią też w Poznaniu, Inea AZS będzie miała ułatwione zadanie. - Jeśli powtórzymy grę z
Bydgoszczy, naszego najlepszego meczu w tym sezonie, o wynik meczu z Odrą jestem spokojny - opowiada Ryszard Barański. Początek spotkania w hali UAM na Morasku w środę o godz. 17. Wstęp wolny.
Tego samego dnia o godz. 18.30 MUKS Poznań rozpocznie mecz w
Toruniu z czwartą w tabeli Energą. Poznanianki w miniony weekend zagrały świetnie i pokonały ŁKS
Łódź.
Pojedynek Lotos Gdynia - Tęcza Leszno jest zaplanowany na czwartek na godz. 17.30.