Sport.pl

Budka, Robak, Napoleoni, Grzelak... Ostatni idole kibiców Widzewa i ich pożegnania z klubem

Bartłomiej Derdzikowski
13.01.2012 , aktualizacja: 13.01.2012 19:34
A A A Drukuj
Przez ostatnie kilkanaście lat przez drużynę Widzewa przewinęły się setki piłkarzy. Ale tylko nieliczni cieszyli się uwielbieniem kibiców z al. Piłsudskiego. Przypominamy niektórych z nich...
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

W Widzewie grał nieprzerwanie od sezonu 2006/2007 (ale debiutował w nim już w 1998 roku), ale wiosną już w Widzewie nie zagra, bo odchodzi do Pogoni Szczecin. Budka nigdy nie był piłkarskim wirtuozem, przez łódzką drużynę przewinęły się za jego czasów dziesiątki lepszych od niego piłkarzy, ale urodzony w Zduńskiej Woli 31-letni dziś pomocnik zawsze biegał od linii do linii, słynął z waleczności i charakteru. W polskiej ekstraklasie to wciąż rzadkość. I dlatego tak lubili go kibice.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • tuskopizdrak

    Oceniono 2 razy 2

    Slajdom mówimy :
    W pisduu

  • rodowity54

    Oceniono 6 razy -6

    Jaki klubik takie ikonki! Brawo Pogoń bo wzięła piłkarza, który na wsi widzew był poniżany i niedoceniany-vide sytuacja po meczu z Polonią Bytom. Wtedy bimbrownicy i narkomani odwracali się do swoich piłkarzy plecami gdy Ci mieli jeszcze szanse utrzymać się w ekstraklasie!!!

  • Gość: mistrz

    0

    redaktor i tak sie nie podpisuje wiec ma w dupie co wy tam sobie piszecie

  • Gość: wazovsky

    0

    @kaemi1977
    Ogólnie słusznie, błąd dziennikarza okropny, ale profesura nadzwyczajna, inaczej uczelniana, to nie stopień naukowy a stanowisko na _konkretnej_ uczelni. Podobnie zresztą jak docent, który został przywrócony jako stanowisko w karierze dydaktycznej.

  • Gość: wazovsky

    0

    @widzew1922-2004
    To prawda co piszesz o Michalczuku, ale jeślibym miał z tego zbioru wybrać jednego, to byłby nim Łapiński, który był wieloletnim kapitanem drużyny i mistrzem w swoim fachu. W czasach gdy w futbolu pressing i pułapki offsajdowe wypierały startegię pozycji libero, "

    Łapa" wślizgiem od tyłu wyłuskiwał na polu karnym piłkę napastnikom europejskiego formatu. Niewielu było takich którzy mogli sie z Nim mierzyć.

  • widzew1922-2004

    0

    @zawsze_prawdziwy
    moim zdaniem ikoną może być zawodnik ,który utożsamiania się z klubem a nie pogra 1czy 2 sezony i strzeli kilka bramek a potem wypina się na klub.Uważam ,że z tej 10 to Michalczuk był prawdziwym walczakiem i jego bym nazwał ikoną

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX