W środę przebywający na zgrupowaniu w Tunezji piłkarze Widzewa przegrali z CS Sfaxien 2:4. W spotkaniu tym trener Radosław Mroczkowski wystawił do
gry przede wszystkim młodych zawodników, w tym m.in. testowanych Brazylijczyków Emersona Carvalho, Alexa Bruno i Williama Marquesa. Ten pierwszy w środowym sparingu zdobył nawet jedną z bramek. Autorem drugiego trafienia był Piotr Mroziński, który w 90. min ustalił wynik meczu.
- Był to mocny sprawdzian dla naszych piłkarzy. Wystawiliśmy zespół złożony praktycznie z zawodników młodzieżowych. Różnica między drużynami widoczna była szczególnie w warunkach fizycznych. W pierwszej połowie to właśnie ten element decydował o utracie bramek. Później z minuty na minutę graliśmy coraz lepiej i zaczęliśmy stwarzać sobie okazje do zdobycia gola. Gdybyśmy trafili do bramki wcześniej, to być może mecz ułożyłby się inaczej, a zawodnicy zagraliby odważniej - ocenia sparing Mroczkowski.
I dodaje: - Można powiedzieć, że był to mecz zespołu młodzieżowego z seniorskim. Dla tych młodych zawodników potrzebne było starcie z silnym, dobrze operującym piłką rywalem, jakim była drużyna ze Sfax. Zawodnicy, którzy zagrali w środę w mniejszym wymiarze czasowym, będą do dyspozycji w czwartek, kiedy to zmierzymy się w ostatnim sparingu podczas okresu przygotowawczego - ocenia Radosław Mroczkowski.
Mecz pierwszych zespołów Widzewa i CS Sfaxien zaplanowano na godz. 18. Dzień później widzewiacy wrócą do Polski, a przygotowania do meczu z Podbeskidziem rozpoczną się w poniedziałek.