Sport.pl

Piotr Świerczewski, nowy menedżer ŁKS: "Niezadowoleni kibice mogą iść na Widzew"

bujal
07.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 13:23
A A A Drukuj
Piotr Świerczewski, nowy menedżer ŁKS Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta Piotr Świerczewski, nowy menedżer ŁKS
- Mam nadzieję, że kibice nam pomogą. A ci, którzy będą niezadowoleni z czasami może nienajlepszej gry, niech sobie idą na Widzew. My tutaj walczymy o utrzymanie - mówi nowy menadżer ŁKS.
We wtorek przed południem Świerczewski został oficjalnie przedstawiony jako nowy menedżer (czytaj: trener) drużyny z al. Unii. Co powiedział na swojej pierwszej konferencji w nowej roli? - Cieszę się, że mogę budować nowy klub, choć tak naprawdę budować nie mam z czego. Nie ma co się okłamywać, będziemy po prostu łatać dziury i próbować dokończyć ligę we w miarę przyzwoity sposób. Za 10 dni rozpoczyna się liga, a od nas odeszło dużo zawodników. Mamy więc wielki ból głowy, co zrobić i jak to wszystko załatać. Tak, by ta drużyna nie była kompromitacją, a wręcz odwrotnie - żeby wyszarpała tych parę punktów i spokojnie utrzymała się w ekstraklasie.

Nowy menadżer ŁKS zapowiada, że klub nie przeprowadzi spektakularnych transferów. - Nie przewidujemy transferów, bo nie mamy na nie funduszy. Może pozyskać jedynie zawodnika, który zostanie oddany do nas za darmo albo - brzydko mówiąc - został wyrzucony z klubu - tłumaczy.

Dodaje, że w rundzie wiosennej nie należy spodziewać się po ŁKS pięknej gry. - Moją rolą jest to, żeby wpoić chłopakom najważniejszą rzecz. Czyli to, że my punktów nie będziemy zdobywać po pięknych, finezyjnych meczach, lecz będziemy wydzierać je na siłę, jak tylko się da. Będziemy grali tymi, którzy mają charakter i którzy chcą powalczyć o to, aby ŁKS dalej grał w ekstraklasie. Choć jeszcze raz podkreślam, że nie będzie żadnych wielkich transferów, bo nas na to nie stać. Jest to więc trochę mission imposible, ale spróbujemy ją wykonać.

Świerczewski nie ukrywa, że praca dla ŁKS jest dla niego zarówno szansą na wypromowanie się, jak i sporym wyzwaniem. - Nie boję się jednak, bo lubię wyzwania - zapewnia. - Mam nadzieję, że w tym wszystkim pomogą nam kibice. A ci, którzy będą niezadowoleni z czasami może nienajlepszej gry, niech sobie idą na Widzew. My tutaj walczymy o utrzymanie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (85)

  • zebek1

    Oceniono 3 razy 1

    Liznąć dupkę ogrom z Al.uni?No przyznam że odważny początek.Zawsze wiedział jak się ustawić!

  • nn38

    Oceniono 1 raz 1

    Nooooooooo to po takim tekście to ludzie nie dla Łks-u będą przychodzić tylko dla antywidzewiaka Świra :) :) :)
    No to już sympatię kibiców ma :) :) :)
    Przywrócił piłkarzy z ME , to ci go już też lubią :) :) :)
    Teraz czekamy na radosny koniec tego sezonu bo w takiej sytuacji jaka zaistniała na pewno na koniec będzie dla kogoś ( WIdzew lub Łks ) radośnie.

  • Gość: ramzi

    Oceniono 2 razy 0

    A Podobno Świerczewski miał walczyć z Najmanem ?
    Może teraz walka odbędzie się na łódzkim kurniku?

  • adude49

    Oceniono 8 razy 2

    Dlaczego miasto dopłaca nasze pieniądze do tej bandy łobuzów, zamiast dofinansować szkoły, które powinny korzystać z tego że jest niż i płynnie zmniejszać liczbę uczniów w klasie.

    • Gość: do adude49

      Oceniono 4 razy 4

      @adude49

      zapytaj synusia (wiadomo czyjego)

    • www1908

      Oceniono 5 razy -3

      @adude49
      Kogo nazywasz łobuzem ? Pytaj o stadion a właściwie jedną z trybun,które ma miasto wybudować prywatnej spółce widz..ew.To tam sa wydane pieniądze na oswiatę !!!!

  • xrk

    Oceniono 6 razy 2

    zatorowe wieśniaki, nie mamy tyle miejsc zeby przyjąć wszystkich, którzy nie chca pomóc bezdomnym PSSOm.

    • Gość: ......

      Oceniono 2 razy -2

      @xrk
      no tak bo wy jestescie ograniczeni tylko do 100 osob

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX