ŁKS oficjalnie: "Jesteśmy zmuszeni ogłosić upadłość Spółki" Przejście Madery do Zagłębia wydawało się przesądzone. Tym bardziej że do porozumienia w sprawie rocznego wypożyczenia piłkarza doszli szefowie obu klubów, a zawodnik uzgodnił warunki swojego kontraktu.
Madera przeszedł też w Zagłębiu badania medyczne i wydawało się, że w środę poleci ze swoją nową drużyną na zgrupowanie do Turcji. Wiadomo już jednak, że tak się nie stanie. - Rzeczywiście Zagłębie ze mnie zrezygnowało. W moje miejsce kontrakt podpisał Bułgar. Okazało się, że w kadrze jest już wystarczająco dużo obrońców - mówi Madera. Ten Bułgar to Pavel Vidanov, 24-letni wychowanek CSKA Sofia. Zagłębie nie musiało za niego płacić. - Co mam powiedzieć? Takie jest życie i teraz nic na to nie poradzę - dodaje widzewiak.
Perspektywy 26-letni obrońca ma nie najlepsze. Zanim wyjechał na badania do Lubina, był odsunięty od pierwszej drużyny, trenował z Młodą Ekstraklasą Widzewa. Nie pojechał na zgrupowanie do Kleszczowa. Czy teraz ma szansę wrócić do zespołu trenera Radosława Mroczkowskiego i w nocy z czwartku na piątek polecieć do Tunezji na drugi tej zimy obóz? - Piłkarz nie trenował z zespołem i nie był na zgrupowaniu w Kleszczowie, więc ciężko by było go włączyć do pierwszego zespołu. Najpierw Sebastian musi przepracować cały okres i dojść do pełnej sprawności fizycznej - mówi Mroczkowski i dodaje: - Poza tym Sebastian nie zmienił swojego nastawienia i nadal chce odejść z Widzewa. Jesteśmy otwarci na rozmowy z innymi klubami.
Co na to piłkarz? - Najważniejsze, żeby zdrowie było. Jeśli będę musiał, to będę grał w Młodej Ekstraklasie. Nie mam innych ofert, może jeszcze coś się pojawi - mówi tylko Madera.