POLECAMY! Ogromny problem koszykarzy ŁKS. Albo Atlas Arena, albo... bezdomność W ubiegłym sezonie Jakub Kosecki był największą gwiazdą ŁKS. Wypożyczony z Legii zawodnik chwalony był nie tylko za 11 zdobytych goli, lecz także za ambicję i wolę walki. Po powrocie do Warszawy 21-letni pomocnik miał jednak problemy z przebiciem się nawet do
kadry meczowej Legii. Jeszcze niedawno wydawało się, że niezadowolony z takiego obrotu spraw Kosecki może z powrotem trafić do ŁKS. Trener
Maciej Skorża powołał go jednak na zgrupowanie do Hiszpanii i stopniowo zaczął stawiać na niego coraz bardziej. Kosecki kilka dni temu zdobył bramkę w wygranym przez Legię sparingu z Turkmenistanem, wystąpił także w sobotnim sparingu z Dinama Mińsk.
Po tym ostatnim sparingu były pomocnik ŁKS wypowiedział się na temat swojej aktualnej sytuacji. - W sumie zaliczyliśmy kolejny dobry mecz i tym razem z dość silnym rywalem. Czułem się dobrze, fajnie mi się grało - zabrakło jedynie tej przysłowiowej kropki nad "i". Ale jestem mocny fizycznie, czuję że jestem w gazie. Chciałbym aby tak było już do końca sezonu - powiedział
Kosecki w rozmowie z portalem legia.net.
I dodał: - Ciesz się bardzo, że w końcu zaczęło mi iść w Legii. Na razie tylko na treningach i w sparingach ale zawsze. Dzięki temu nie myślę już nawet o grze w ŁKS-ie
Łódź. [...] Będę cały czas walczył o miejsce w pierwszym składzie Legii. Jestem coraz bliżej osiągnięcia tego celu i nie poddam się bez walki.