POLECAMY! "Ratujmy ŁKS" - jest już konto Po awansie do Tauron Basket Ligi w ŁKS-ie pojawił się problem, gdzie beniaminek będzie rozgrywał mecze w ekstraklasie. Hala przy al. Unii, gdzie występowali w pierwszej lidze, nie spełniała bowiem wymogów profesjonalnej ligi.
Wymyślono więc, że koszykarze przeniosą się do hali sportowej przy ul. Skorupki, gdzie grały już siatkarki Budowlanych. Ale nie udało się pogodzić tych zespołów. Podstawowym problemem była konieczność ciągłej wymiany nawierzchni. Siatkarki potrzebują bowiem Gerfloru, a koszykarze - parkietu. W efekcie ełkaesiakom pozostały przenosiny do Atlas Areny. Rozegrali w niej 11 meczów. Na początku frekwencja była bardzo duża (ponad 8 tys. ludzi), ale ostatnie pojedynki oglądało po kilkuset widzów. W ogromnej hali sprawiało to przygnębiające wrażenie.
Niedawno okazało się, że i tam koszykarze mają kłopoty. Powód? Napięty terminarz imprez. Z tego powodu beniaminek nie mógł rozegrać ostatniego meczu ligowego z AZS-em Koszalin. W tym samym czasie w Atlas Arenie odbywały się targi ślubne. Klub został za to ukarany walkowerem.
Początkowo ŁKS chciał dokończyć ligę w hali przy al. Małachowskiego, w której codziennie trenuje. - Chcielibyśmy grać już w niej do końca sezonu - mówił niedawno Filip Kenig, właściciel klubu i zawodnik drużyny.
Nic jednak z tego nie wyszło, a powodem była bliskość stadionu Widzewa. Dlatego każde spotkanie ełkaesiaków musiałoby być traktowane jako mecz podwyższonego ryzyka. A wtedy niezbędny jest monitoring, którego w obiekcie przy ul. Małachowskiego nie ma.
Do końca sezonu beniaminek w roli gospodarza ma rozegrać jeszcze dziewięć spotkań. Gdzie? Na 90 proc. najbliższe [4 lutego z AZS-em Politechniką Warszawską - przyp. red.] w Atlas Arenie. Co będzie dalej, nie mam pojęcia - przyznaje Jarosław Paradowski, rzecznik klubu. - Hale przy al. Unii, ul. Małachowskiego i ul. Skorupki nie wchodzą w grę, więc pozostaje wierzyć w to, że uda nam się jakoś dogadać z szefami Atlas Areny.
Krzysztof Maciaszczyk, prezes spółki zarządzającej Atlas Areną: - Z ostatecznym szukaniem terminów dla ŁKS-u czekaliśmy do rozwiązania sytuacji ze Skrą. Ta sprawa się już wyjaśniła, dlatego teraz możemy zacząć ustalać, które mecze ŁKS będzie mógł zagrać u nas. Część z nich na pewno tak.
Wszystkie? - Na dziś mogę powiedzieć, że więcej niż połowę - odpowiada Maciaszczyk. - Będziemy jednak starali się, by ŁKS mógł zagrać w Atlas Arenie wszystkie mecze.
POLECAMY! ŁKS ujawnia ile ma wydatków i ile długów [RAPORT]