W rozmowie z ''Gazetą'' i Łódź.sport.pl
Zbigniew Boniek zaapelował o połączenie Widzewa z ŁKS i stworzenie w Łodzi jednego klubu, który byłby w stanie walczyć z najlepszymi. - Obecnie oba kluby wegetują. Jedynym wyjściem jest połączenie ich i stworzenie jednego, ale silnego. Zdolnego grać o mistrzostwo Polski i Ligę Mistrzów To nie jest likwidowanie ŁKS i Widzewa, ale połączenie dwóch historii. Inaczej oba zespoły wylądują w trzeciej i czwartej lidze - tłumaczył Boniek.
Jego zdaniem każdy rozsądny kibic piłkarski poprze takie rozwiązanie. - Oczywiście będzie grupa głośno krzycząca i protestująca. Nie wolno brać ich pod uwagę. Niech sobie chodzą na trzecią czy czwartą ligę. Ford połączył się z General Motors, łączyły się banki, wiele firm czy partie polityczne. Łódź razem z aglomeracją ma wielki potencjał. Jestem przekonany, że na mecze takiej drużyny sprzedałoby się kilkanaście tysięcy karnetów - uważa Boniek. - A teraz na jednym stadionie było dwa tysiące kibiców, a na drugim trochę więcej. Mądrze zarządzany klub FC Łódź może znów być potentatem.
Nie tylko PGE i Pepsi Arena, ale też Estadio da Gruz i Kurnik. Zobacz najbrzydsze stadiony ekstraklasy [ZDJĘCIA]Pomysł
połączenia Widzewa i ŁKS poparł m.in. Jan Tomaszewski, który stwierdził, że stworzenie piłkarskiej reprezentacji Łodzi jest jego marzeniem od 20 lat.
Finansowe i organizacyjne problemy Widzewa i ŁKS - wynikające m.in. z braku nowoczesnego stadionu - znają doskonale władze Łodzi. Czy ich zdaniem ewentualne połączenie obu klubów byłoby dobrym pomysłem? I czy miasto byłoby gotowe wesprzeć działania, które do takiego połączenia by doprowadziły? - Decyzje zależy od władz obu spółek sportowych, a przede wszystkim kibiców ŁKS i Widzewa - odpowiada ''Gazecie" i Łódź.sport.pl prezydent Hanna Zdanowska. - Myślę jednak, że jest to mało prawdopodobny scenariusz.