Sport.pl

Architekt Jan Jakubowski: Łódź mogła mieć stadion, jakiego w Polsce nie ma nikt

Marcin Markowski
11.02.2012 , aktualizacja: 12.02.2012 13:37
A A A Drukuj
Stadion na koreańskiej wyspie Cheju. Łódzki mógł wyglądać podobnie - byłby trochę mniejszy, z dachem nad wszystkimi czterema trybunami 
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta. Materiały promocyjne Weidlinger Associates INC Stadion na koreańskiej wyspie Cheju. Łódzki mógł wyglądać podobnie - byłby trochę mniejszy, z dachem nad wszystkimi czterema trybunami
Gdyby władze miasta wykazały więcej dobrych chęci w kwestii stadionu, mogły wybudować cztery trybuny i zapłacić mniej niż za trzy - nieznaną dotąd historię ujawnia łódzki architekt, Jan Jakubowski.
Tak mógł wyglądać nowy stadion miejski w Łodzi
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta. Materiały promocyjne Weidlinger Associates INC
Tak mógł wyglądać nowy stadion miejski w Łodzi
Stadion na koreańskiej wyspie Cheju. Łódzki mógł wyglądać podobnie - byłby trochę mniejszy, z dachem nad wszystkimi czterema trybunami
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta. Materiały promocyjne Weidlinger Associates INC
Stadion na koreańskiej wyspie Cheju. Łódzki mógł wyglądać podobnie - byłby trochę mniejszy, z dachem nad wszystkimi czterema trybunami
ZOBACZ TAKŻE
Rozmowa z Janem Jakubowskim*

Marcin Markowski: W Łodzi będziemy mieć stadion z trzema trybunami.

Jan Jakubowski: Lepszy byłby z czterema.

Dlaczego?

- Na stadionach są emocje i hałas. To część widowiska. Stadion powinien mieć taką bryłę, by te emocje, tumult, gorącą atmosferę kumulować. Widział pan stadiony w Anglii? W przestrzeni bardzo ograniczonej trybunami kibic ma niemal fizyczny kontakt z piłkarzem. Dzięki temu silniej przeżywa mecz, a jego emocje dają piłkarzowi dodatkowego kopa. Na stadionie z trzema trybunami nie ma na to szans. Emocje uciekną jak powietrze z dziurawej piłki.

Byłem na wielu nowych stadionach, nie tylko w Europie. Nowego z trzema trybunami nie widziałem.

Świat zatraca różnice. Niezależnie od tego, gdzie mieszkamy, oglądamy te same programy w telewizji, ubieramy się w tych samych sklepach, jemy te same hamburgery. Przynajmniej stadion będziemy mieć oryginalny.

- Trzy trybuny są dobre dla trawy, która lepiej rośnie, bo ma więcej powietrza i słońca. Stadion buduje się jednak dla ludzi. Stadion, który powstanie w Łodzi, nie będzie brzydki, ale - powtórzę - czwarta trybuna by się przydała.

Miasto stać na trzy trybuny.

- Gdyby władze wykazały swego czasu więcej dobrych chęci w kwestii stadionu, mogłyby wybudować cztery trybuny i zapłacić mniej niż za trzy.

Jak to możliwe?

- Był rok - chyba - 2002. Otwierałem jedną ze swoich hal sportowych w Łącku niedaleko Płocka. Na uroczystości był m.in. amerykański ambasador. Hala - nietypowa, bo z łukami, bez podpórek dachu - wpadła mu w oko. Opowiedział o niej swojemu przyjacielowi, chińskiemu architektowi z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, profesorowi Joong C. Lee. Profesor zaprosił mnie do Nowego Jorku. Byłem zaszczycony, bo to w architekturze sława światowa. Współprojektował m.in. najwyższe kiedyś wieżowe bliźniaki w Kuala Lumpur, jaskółcze gniazdo, czyli stadion olimpijski w Pekinie.

Kilka lat temu zaprosiłem profesora do Łodzi. Przyjechał z kilkoma Amerykanami ze swojego biura Weidlinger Associates, wśród których był m.in. świetny architekt polskiego pochodzenia Andrzej Brzozowski. Już wtedy w Łodzi dużo mówiło się o stadionie, który wreszcie trzeba wybudować. Chciałem wykorzystać znajomość ze słynnym konstruktorem i zainteresować go projektem.

Zawiozłem gości na ŁKS. Dokładnie obejrzeli sypiący się obiekt, zrobili zdjęcia. Amerykanie projektowali m.in. stadiony w Korei, na których w 2002 roku były rozgrywane mistrzostwa świata w piłce nożnej. Przepiękne sportowe areny! Projekt jednej z nich - na wyspie Cheju - chcieli zaadaptować do łódzkich warunków, potrzeb i sprzedać go miastu za pół ceny. Wiadomo: nam niepotrzebny stadion na 50 tysięcy osób. Wystarczy na 20. Pamiętam, że z ŁKS-u pojechaliśmy do urzędu miasta na spotkanie z ówczesnym prezydentem Jerzym Kropiwnickim i urzędnikami odpowiedzialnymi za inwestycje. Niestety, rozmowa jeszcze się nie rozkręciła, a prezydent wyszedł. Przepraszał, tłumaczył, że miał zaplanowane inne ważne spotkanie. Kilka tygodni później Amerykanie przysłali list, w którym zgłosili gotowość do wystartowania w przetargu na stadion miejski. Przysłali również koncepcję architektoniczną stadionu, który miałby być usytuowany przy al. Unii. Rysunki, wizualizacje na bazie aren chińskich i koreańskich. Niestety, nikt im nie odpowiedział.



Może projekt był za drogi? Albo zbyt drogi byłby stadion wybudowany według amerykańskich wytycznych?

- Ceny projektu nie pamiętam. Nie sądzę jednak, by znacząco przekraczała koszt tego, który został najlepiej oceniony teraz. Przypomnę, że Amerykanie byli gotowi sprzedać go za połowę. Jeśli zaś chodzi o koszt budowy "ich" stadionu, wtedy oscylował w granicach 110 mln zł [stadion na 16 tysięcy widzów, który powstanie, ma pochłonąć około 160 mln zł, a z halą i parkingami 218 - przyp. red.]. Poza tym pieniądze to nie wszystko. Amerykanie to ekstraklasa. Architekturą sportową się bawią. Ich projekt miałby cztery błędy, projekty architektów bez takiego doświadczenia mają błędów po pięćdziesiąt cztery.

Stadion bez jednej trybuny to jak łódź bez burty?

- Nie. Burty są, ale nie ma rufy. Jak w dużych kutrach, w których pochyły pokład na końcu zanurza się w wodzie, by rybakom łatwiej było wyciągać sieci z rybami.

Dr inż. Jan Jakubowski, wieloletni wykładowca na Wydziale Architektury Politechniki łódzkiej, specjalizuje się w obiektach sportowych. Zaprojektował ponad 120 hal sportowych, basenów i kortów, także w Kuwejcie, Niemczech, Austrii i na Litwie

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 5

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (76)

  • Gość: trener

    0

    pan Jakubowski projektował halę tenisową w Pabianicach i bardzo podobną w Stalowej Woli, jedna i druga jest do bani. Aż boję się pomyśleć, co to za gniot by powstał, gdyby pan Jan uczestniczył w projekcie budowy stadionu

  • Gość: okurde

    Oceniono 5 razy 1

    @sabaka

    Co z tego, że można tam wsadzić scenę koncertową - ile koncertów na 30 tys się tam odbędzie? Jeśli już to będą grać w Atlas Arenie. Czy brak jednej trybuny dobrze wygląda na Pogoni Szczecin czy kiedyś na Lechu?

  • Gość: sabaka

    Oceniono 14 razy 6

    Ja tego nie rozumie. Jak ludzie niemający żadnego pojęcia o stadionach mogą pisać takie bzdury. Oto komentarz ze strony zajmującej się wyłącznie stadionami "Czy wariant „koreański” byłby tańszy? Niekoniecznie, trzeba wziąć poprawkę, że dziś koszty są znacznie wyższe niż jeszcze 7-10 lat temu, a koszt 110 mln tylko szacowany." No ale jakiś marny dziennikarzyna szukając rozgłosu wyraził swoją dziwna opinie nie znając się w ogóle na budownictwie i architekturze stadionów. Stadiony z trzema trybunami to żadna nowość jest ich na świecie pełno i świetnie prosperują. Jest to idealne rozwiązanie na koncerty, ponieważ scena nie ogranicza miejsc które w przypadku stadionu z czterema trybunami znajdują się za nią, co jest dużym plusem w przypadku stadionów miejskich których funkcja nie ma być ograniczona wyłącznie do meczów. Poza tym jeżeli w przyszłości zaistniałaby konieczność powiększenia pojemności stadionu, przy takim rozwiązaniu można to wykonać bez ingerencji w istniejącą już część konstrukcji. A sam wygląd to już kwestia gustu.

    • rozbojnick

      Oceniono 10 razy 2

      @Gość: sabaka
      Po pierwsze, nie jest ich pełno. Po drugie, bardzo często, przeszkodą w postawieniu normalnego stadionu z czterema trybunami, okazywały się warunki zabudowy - brak miejsca, skały, rozlewiska itd. W Łodzi nie ma z tym problemu, tylko zwyczajnie poskąpiono kasy. Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy, a mianowicie; gdyby ów projekt od początku zakładał powstanie stadionu trzy-trybunowego, tworzącego jedną, spójną całość, to nie byłoby problemu. Niestety tak nie jest. Stadion bez trybuny wygląda na niedokończony, szczerbaty, po prostu wygląda żałośnie!

  • ryste

    Oceniono 1 raz 1

    Widać, że władze miasta Łodzi lubią trójkąciki....
    Ludzie maja różne fiołki; ja naprzykład lubię jeździć rowerem bez błotników, gdy pada deszcz. Mój kolega
    lubi skakać w środek kałuży w gumowcach, ale w taki sposób aby woda mu się wlała do środka...

  • Gość: jes

    Oceniono 7 razy -1

    ten facet bredzi: "emocje uciekną", jeśli już to akustyka będzie trochę gorsza, chociaż niekoniecznie. I co to za porónania do Anglii? Mamy ligę jak w Anglii, komplety na stadionach>? A moze tyle forsy co w Anglii? Idź sie uto, "ekspercie".

  • Gość: góral

    Oceniono 3 razy 1

    Co to jest?Rozłupana skorupa kasztana?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX