Sport.pl

W Łodzi tenis to sport zimowy. W hali AZS tylko 7 stopni Celsjusza. "Tam nie da się grać!"

Damian Bąbol, Bartłomiej Derdzikowski
04.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 16:58
A A A Drukuj
Hala AZS w Łodzi Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta Hala AZS w Łodzi
Podczas zakończonego niedawno turnieju Australian Open tenisiści narzekali na ogromny upał. Za to w Łodzi, na kortach w hali AZS-u, zawodnicy marzną na kość. I to kolejny rok z rzędu
Hala AZS w Łodzi
Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Hala AZS w Łodzi
Hala AZS w Łodzi
Fot. Marcin Wojciechowski / Agencja Gazeta
Hala AZS w Łodzi
Pani Anna Kuliś w hali AZS przy ul. Lumumby gra od dziesięciu lat. - Z jednej strony z sentymentu, bo tutaj studiowałam, z drugiej z wygody, bo obiekt jest blisko centrum - opowiada. Już podjęła jednak decyzję, że od lutego przestaje grać w tenisa na AZS-ie. - Dłużej już nie dam rady - mówi "Gazecie". - W hali jest przeraźliwie zimno, termometr pokazuje nawet 9 stopni. W takich warunkach nie da się grać. A na korty przychodzą też dzieci i muszą biegać w czapkach i szalikach.

O problemie pisaliśmy już rok temu, wtedy tenisiści też marzli na kość. Ale w AZS-ie zmieniły się władze i pojawiała się nadzieja, że w hali w końcu będzie ciepło. - A właśnie, że nic się nie zmieniło - dodaje Kuliś.

Sprawdziliśmy - w czwartek termometr zawieszony w hali, tuż przy kortach, wskazywał 9 stopni Celsjusza. - Optymalna temperatura do gry w hali to 15, 16 stopni - mówi jeden z pracowników AZS.

Jego przełożeni zapewne są tego samego zdania. Na początku roku na drzwiach hali powiesili kartkę z informacją, że postarają się, by na kortach było ciepło od 10 stycznia. Teraz wisi też nowa, z nową datą - 1 lutego. Z dopiskiem, że ze względu na niską temperaturę obniżona zostanie cena za grę, o 40 proc. Normalnie godzina na kortach AZS-u kosztuje od 35 zł wzwyż. Ale nic za darmo - światło włączone będzie dopiero od godz. 15. Gdy na dworze jest szarówka, włączone lampy się przydają.

Józef Pawicki, sekretarz AZS, tłumaczy, że problemy w hali wzięły się z problemów finansowych związku. - Obiekt ogrzewany jest olejem opałowym, którego cena za litr wynosi prawie cztery i pół złotego. Obliczyliśmy, że przy obecnych mrozach, ogrzanie hali, tak aby temperatura wynosiła około 15 stopni Celsjusza, to wydatek około 40 tys. zł miesięcznie. To jest dla nas niewyobrażalna kwota. Nie stać nas na to - przyznaje Pawicki. I dodaje, że najlepiej byłoby wymienić cały system grzewczy na nowy. - Ale to jeszcze większy wydatek - mówi.

Anna Kuliś i inni tenisiści amatorzy w kolejne obietnice kolejnych już władz AZS-u już raczej nie wierzą. - Podają nowe terminy, obiecują, że będzie ciepło, a w hali jak zimno było, tak jest. I to kolejny już rok - mówią. Kuliś: - Ja mam dosyć. Podjęłam decyzję, że od lutego już na kortach AZS nie gram. Po dziesięciu latach...

Niewykluczone jednak, że i tak nie miałaby wyjścia. - Zastanawiamy się, czy do końca miesiąca nie zamknąć hali - przyznaje Pawicki. - Rozumiem zdenerwowanie zawodników, że nie chcą dłużej grać w takich warunkach. W styczniu zapewnialiśmy, że w hali będzie cieplej, ale niestety, nie udało nam się zebrać pieniędzy. Oczywiście bardzo przepraszamy wszystkich za tą sytuację.

Niewykluczone jednak, że na samych przeprosinach się nie skończy. Tenisiści zastanawiają się, czy sprawy nie zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy. Według przepisów, pracujący w tego typu obiektach powinni mieć zapewnioną temperaturę nie niższą niż 14 stopni Celsjusza. Wtedy szefowie AZS-u będą się musieli gęsto tłumaczyć.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • Gość: KOsp

    0

    ja juz gralem w temperaturze 5 stopni i bylo ok.

    jak jest sie kelnerem i dodatkowo tenisowym snobem, i czesciej sie chodzi na korcie po pilki niz sie gra to musi byc zimno.

    ja ostatnio schodzilem z kortu w stanie jakbym przed chwila wlozyl glowe pod kran ;-) a bylo 6 stopni.
    i jestem zdrowy,nie choruje i nie narzekam.

    moze dlatego tez, ze czas popisywania sie jak mi jest cieplo w tej koszulce i spodenkach juz dawno minal ... :-)

  • jkort

    0

    "Normalnie godzina na kortach AZS-u kosztuje od 35 zł wzwyż." Wydaje mi sie, ze to bardzo drogo jak na polskie warunki. Podobnie placimy za kort w Sydney, gdzie przecietne zarobki sa o wiele wyzsze. Oczywiscie kortow jest o wiele wiecej miz w Lodzi i sa na powietrzu dostepne przez caly rok.

    • witlas2

      0

      @jkort
      Właśnie dlatego jest tak drogo, bo konkurencja jest niewielka. To nie Sydney, gdzie korty masz na każdym kroku. A tych krytych w zimie jest w Łodzi w ogóle mało. Koszty rosną także dlatego, że trzeba je ogrzewać.

  • old_lodzer

    Oceniono 1 raz -1

    to trzeba tyle płacić, żeby starczyło na ogrzewanie ... a nie wyciągać łapkę do miasta, bo przeciez taki jest podtekst artykułu ...

  • zbig1113

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe toto, w piłkę na otwartych obiektach i do -10 ludzie grają, a tenisistom +7 jest za zimno... Może niech się bujną do RPA??

  • ylk

    Oceniono 4 razy 0

    Co za bzdurny artykuł... Najbardziej rozbawił mnie tekst, że AZS jest blisko centrum ;) Cóż, zależy, co dla kogo znaczy blisko.

    Wracając do tematu 9C to jeszcze nie tragedia. Ubrać cieplej się nie można? Tym bardziej, że władze zdają sobie sprawę z problemu i obniżają ceny biletów. I to aż o 40%!
    Wolelibyście mieć 20C z ceną za godzinę 200% wyższą? Wielkie oburzenie, a mózgiem ruszyć już nie łaska? Skąd oni mają wziąć te pieniądze? Wyczarować?

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • kgbltd

      Oceniono 4 razy 2

      @Gość: gość

      Jest zima i musi być zimno. chyba ze chcesz płacic 2 tyś za godzinę dobrze dogrzanej sali.
      btw. wtedy można być oskarżonym o terroryzm ekologiczny. ile to CO2 trzeba by zrobić 20% na sali?

    • Gość: picasso

      Oceniono 2 razy 2

      @kgbltd
      Szkoda tylko, że w innych miejscach, gdzie można pograć w tenisa, właściciele potrafią utrzymać jako takie warunki termiczne na hali.

    • Gość: KG

      0

      @kgbltd
      W całej Łodzi są problemy z utrzymaniem temperatury na kortach. Nieprawdą jest, że w innych miejscach nie ma tych problemów. 9 stopni to nie tragedia, grałam w niższych temp. Jak mówi przedmówca: jest zima musi być zimno. Jeżeli faktycznie komuś ta temp naprawdę przeszkadza, to po prostu musi sobie zrobić miesiąc przerwy. Teraz przecież nawet szkoły zamykają...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX