Sport.pl

Były prezes Widzewa o sytuacji w ŁKS: Zbiórka to bardzo kruchy fundament

sb
26.01.2012 , aktualizacja: 25.01.2012 15:56
A A A Drukuj
- Jestem łodzianinem i chciałbym, żeby ŁKS przetrwał. Jeżeli jego fundamentem ma być jednak zbiórka pieniędzy wśród kibiców, to jest to bardzo kruchy fundament - mówi Jacek Dzieniakowski, były prezes Widzewa, który osiem lat temu zbierał pieniądze w podobny sposób.
ZOBACZ TAKŻE
POLECAMY! Sportowa Łódź tonie. Fatalna sytuacja w łódzkich klubach. Dlaczego jest tak źle?

W ubiegłym tygodniu szefowie ŁKS SA ogłosili, że z powodu fatalnej sytuacji finansowej spółki są zmuszeni ogłosić upadłość. Po rozmowach z władzami Łodzi decyzja została wstrzymana, a próbę ratowania klubu podjął komitet "Ratujmy ŁKS", w którego skład weszły władze miasta i ŁKS-u oraz jego piłkarze i kibice. Celem komitetu jest uzbieranie wśród kibiców dwóch milionów złotych, które pozwoliłyby drużynie dokończyć sezon w ekstraklasie.

Obecna zbiórka nie jest pierwszą mającą uratować łódzkie kluby. Podobne akcje organizowały na początku tego wieku ŁKS i Widzew. Obie zakończyły się niepowodzeniem. W przypadku Widzewa w 2004 r. pieniądze na ratowanie klubu zbierali m.in. były premier Leszek Miller i... złomiarze. - Na początku był u nas duży entuzjazm, była grupa kibiców, która się mocno zaangażowała, ale to dość szybko minęło - wspomina w rozmowie z lodz.sport.pl Jacek Dzieniakowski, ówczesny prezes Widzewa. - Jestem ciekaw, jak będzie w przypadku ŁKS.

Według byłego prezesa Widzewa najnowszy plan ratowania ŁKS to działanie doraźne, które w dłuższej perspektywie problemu nie rozwiąże. - Nie chcę, żeby ktoś uznał, że podgrzewam atmosferę albo źle zrozumiał moje słowa, ale nie da się ukryć, że jest to desperacki ruch. Rozumiem, że obecna akcja ratowania ŁKS idzie z głębi serca, ale czy takie działanie na dłuższą metę może zdać egzamin? Wydaje mi się, że nie. Dla mnie to po prostu odłożenie problemu w czasie - twierdzi Dzieniakowski.

I dodaje: - Moje serce bije dla Widzewa, ale jestem łodzianinem i chciałbym, żeby ŁKS przetrwał. Jeżeli jego fundamentem ma być jednak zbiórka pieniędzy wśród kibiców, to jest to bardzo kruchy fundament.

Probierz jak Guardiola, Kosowski jak Agent Tomek, czyli znani ludzie sportu i ich sobowtóry


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • www1908

    Oceniono 1 raz 1

    bujalski jest lekkim nietaktem pytanie byłego prezesa wstydzewa o ŁKS.co on ma ci pajacu powiedziec ? ze kocha ŁKS ? ze wstydzew kocha mniej ? moze opowie ci o przekrętach wstydzewa ....
    Z dokumentów do których udało nam się dotrzeć, niezbicie wynika, że latem 2004 roku Widzew został dopuszczony do rozgrywek z naruszeniem przepisów związkowych, a władze Polskiego Związku Piłki Nożnej nie potrafiły skutecznie zaraagować na bezprawie, mimo że alarmowały Wydział Dyscypliny i Komisja Rewizyjna.

    Ale już rodził się nowy pomysł na widzewski futbol. 28 czerwca 2004 roku Władysław Puchalski złożył do sądu wniosek o zarejestrowanie Stowarzyszenia Widzew Łódź, a dwa dni później uaktywnił się RTS Widzew (Robotnicze Towarzystwo Sportowe), które podjęło uchwałę o zerwaniu 12-letniej umowy z SPN Widzew (chodziło o "użyczenie" nazwy i miejsca w lidze).

    I to właśnie odkurzony RTS 19 lipca 2004 roku wystąpił o wydanie II-ligowej licencji. Komisja mu jej nie przyznała, twierdząc, że nie ma dowodów na to, że klub będzie spłacał długi z czasów SPN. Komisja Odwoławcza zmieniła jednak tę decyzję, kierując się "dobrze rozumianym interesem wierzycieli PZPN".
    Pod dokumentem podpisał się szef KO, Zbigniew Sadowski. Miesiąc później właścicielem drugoligowego klubu nieoczekiwanie był już jednak nie RTS, lecz Stowarzyszenie Widzew, w które zainwestowali Zbigniew Boniek i Wojciech Szymański. (...)

    - Zastrzeżenia natury etycznej i formalnej budzi fakt udziału w procedurze odwoławczej pana Zbigniewa Sadowskiego. W tym samym okresie pełnił on funkcję wiceprezesa Łódzkiego ZPN, a więc rozstrzygał arbitralnie wniosek klubu ze swojego okręgu - czytamy w orzeczeniu WD. W raporcie aż roi się od dosadnych stwierdzeń, które mogą sugerować podłoże korupcyjne kluczowych decyzji: "Przyznanie licencji na grę w II lidze RTS Widzew odbyło się z naruszeniem prawa związkowego przez Komisję Odwoławczą", RTS Widzew uzyskał licencję na grę w II lidze w sposób kumoterski, wykorzystując kontakty i funkcję sprawowaną przez wiceprezesa Łódzkiego ZPN.Za PS

  • www1908

    Oceniono 3 razy 1

    Macie barwy podobne do gówna.Załozyli was w 1922 gó...arze ?
    Księżyc to żyd.........

  • stasiu2222

    Oceniono 5 razy -1

    Drodzy kibice ŁKS ja czekoś nie kumam
    Dlaczego Widzew wyzywacie od Żydów a to wasz klubik zakładali i rządzili od początku Żydzi!!!!!!!
    Może warto przyznawać się do swojej histori i tradycji
    wy [rzecież to bracia AJAXU (barwy!!! podobne )
    No to Żydki czas kończyć wstydu ........................................

    • zygmunt_brat_abrama

      Oceniono 3 razy -3

      @stasiu2222
      Oni sami tego nie kumają.

  • Gość: dawidek tmrf

    Oceniono 2 razy -2

    i jeszcze trochę : :))))))

    Ale na stadionie nie działa oświetlenie i monitoring

    - Światła nie działają, bo elektrownia odłączyła prąd. Trzeba wpłacić 7 czy 8 tys. zł i wszystko będzie w porządku. Ale o tym będziemy myśleć, kiedy dostaniemy licencję.

    Skąd zamierzacie wziąć pieniądze na działalność?

    - Zamierzamy się spotkać z tymi kibicami, którzy tak dużo mówią o potrzebie ratowania klubu. Dostaną propozycję: jeśli znajdą reklamodawcę, 15 proc. pieniędzy będą mogli zatrzymać. Poza tym zmienimy władze fundacji przy RTS Widzew, przez którą będą przechodzić pieniądze. Chcemy, żeby w ich składzie znalazł się m.in. przedstawiciel kibiców. Dzięki temu będą wiedzieć, na co zostaną przeznaczone pieniądze. Ale nie pozwolę, żeby wydawać je na race czy petardy. Poza tym ceny biletów wzrosną o 2 zł. Zarobione w ten sposób środki zostaną przeznaczone na szkolenie młodzieży. Mamy zresztą zamiar dokładnie przyjrzeć się sprzedaży biletów. Pan Grajewski miał rację mówiąc, że na stadion był prawie pełny, a wejściówki kupiło 3.600 widzów. Ja już nawet wiem, gdzie były sprzedawane podrobione bilety! Mam nadzieję, że kibice pokażą, że zależy im na dobrym imieniu Widzewa i sami wyeliminują ze swojego grona czarne owce, wywołujące awantury. Poza tym karty VIP będą sprzedawane. Wojewoda i prezydent już zadeklarowali, że kupią sobie kartę wstępu. Rozdawać wejściówki może klub bogaty, a Widzew takim nie jest. Dzięki temu zyskamy 200 miejsc po 600-700 zł. To da niezłą kwotę.

    Więcej... http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35137,1585277.html#ixzz1kYwvECMc

    • white1970

      0

      @Gość: dawidek tmrf
      święta prawda ale do tych pół mózgów to nigdy nie dotrze

  • Gość: dawidek tmrf

    Oceniono 2 razy 0

    po pierwsze :

    Jacek Dzieniakowski (b.prezes obecnego zydzewu) - zakaz opuszczania kraju,dozór policyjny i 15 tys zł poręczenia majątkowego w związku z prowadzonym śledztwem w sprawie afery gospodarczej w wstydzewie...
    CZY DLA WAS GAZETO TEN CZŁOWIEK TO AUTORYTET ???

    po drugie :
    fragment wywiadu z herr Skrzydlewskim z 2003r : :)))))

    Żałuję, że zgodziłem się zostać prezesem i rozpocząć walkę o licencję. Na razie spotkały mnie za to same przykrości. Telefony z wyzwiskami, straszenie spaleniem moich kwiaciarni, opluwanie w internecie. I za co? Za to, że chciałem pomóc klubowi i walczyć, żeby w tym mieście nie było jedynie afer, ale jakieś igrzyska dla ludzi - mówi Witold Skrzydlewski, prezes RTS Widzew

    Jarosław Bińczyk: Czy Widzew dostanie licencję?

    Witold Skrzydlewski: Jeśli w poniedziałek przed południem uda nam się zebrać jeszcze 300 tys. zł. Trzeba rano zrobić przelew, żeby dostać odpowiedni kwit. Mamy zapewnienie od przychylnej Widzewowi pani dyrektor, że jeśli tylko wpłacimy całą sumę, od razu dostaniemy potrzebne pismo i przed 14. dostarczymy je do PZPN.

    Uda się znaleźć tyle pieniędzy? Czasu macie niewiele

    - Liczymy na pomoc naszych sympatyków.

    Podobno dzwonił Pan do 40 osób z prośbą o pomoc.

    - To prawda, sporządziliśmy listę naszych sympatyków, którzy są dobrze sytuowani i z wszystkimi rozmawialiśmy.

    Ilu się zgodziło?

    - Na razie czterech!

    Proszę zdradzić, kto zgodził się wspomóc klub.

    - Jeśli nie uda się zebrać całej kwoty, ujawnimy, kto nie chciał pomóc Widzewowi. Obiecuję, że te nazwiska przedstawimy w mediach.

    Co to za ludzie, czy oglądają mecze z loży dla VIP-ów?

    - Niektórzy nawet latali specjalnymi samolotami na Ligę Mistrzów, pili kawę i nie tylko na koszt klubu, a wejściówki dostawali darmo. Poza tym nie dzwoniłem do przeciętnych kibiców, ale do takich, którzy nie są biedni. Prosiłem o kwoty od 5 do 10 tys. zł. Rozmawiałem też z człowiekiem, który jest już na emeryturze: wie pan, co mi odpowiedział? Że w poniedziałek przyniesie 1500 zł, a resztę doda w dwóch ratach. I to jest prawdziwy sympatyk Widzewa. A ludzi, którzy jeżdżą pięknymi samochodami, mieszkają w okazałych willach, nie stać na 5 tys. zł. Przecież gdyby znalazło się 30 takich, którzy dadzą po 10 tys. zł, problem zostałby rozwiązany. Widać jednak, że nie są to kibice Widzewa. Może bardziej lubią Legię?

    • Gość: do dajdaja dawidka

      Oceniono 3 razy -1

      @Gość: dawidek tmrf

      dajdaju, Panu Skrzydlewskiemu to d... powinieneś całować, a nie gnębić go z tyłka wyciągniętymi zarzutami. Gdyby nie Pan Skrzydlewski, to waszego żebrackiego klubiku dawno by już nas świecie nie było

  • Gość: dżej

    Oceniono 4 razy 0

    Widzew zebrał wtedy w zbiórce 10x więcej niż kloszardzi. Warto o tym wspomnieć. Warto też wspomnieć o wyniku zbiórki podczas "koncertu charytatywnego" w atlas arenie. Warto porównać założony cel 2mln na DOKOŃCZENIE OBECNEGO SEZONU z wynikami np. wielkiej orkiestry. Załóżmy, że bazar gra spotkanie z mistrzem polski w każdej kolejce u siebie, jest w miarę ciepło i sobota. Na stadionie przebywa wtedy około 2.300 "kibiców" więc każdy wrzuca 125 PLN na kazdym meczu. Nic to, że 3/4 "kibiców" tego klubu nie widziała takich pieniędzy na oczy.

    • white1970

      Oceniono 1 raz -1

      @Gość: dżej
      nie zebrał tylko wyżebrał od niby ,,swoich kibiców"był pełen stadion a biletów sprzedaliśmy 3000 tysiące to ładne dziury były w płocie hipokryci

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX